Jak przekazać małemu dziecku wiedzę encyklopedyczną – nieco inne spojrzenie i podsumowanie naszych bitów

KAŻDY POWINIEN STWORZYĆ WŁASNĄ METODĘ PREZENTACJI W OPARCIU O SUGESTIE GLENNA DOMANA

Pisałam już dwa artykuły w tym temacie i dzisiaj przyszła wena napisać kolejny. Tym razem chcę się skupić na tym, jak ja tą wiedzę encyklopedyczną przekazuję mojej dwulatce. Zarówno w moim pierwszym artykule o bitach inteligencji, jak i w drugim o programach inteligencji starałam się przedstawić szczegółowe sugestie Glenna Domana w oparciu o dwie książki „How to Multiply Your Baby’s Intelligence” („Jak pomnożyć inteligencję małego dziecka”) oraz „How to Give Your Baby Encyclopedic Knowledge” („Jak przekazać małemu dziecku wiedzę encyklopedyczną”) nieco wzbogacone sugestiami Natalii i Krzysztofa Minge z książki „Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka.” Tak jak napisałam to sugestie. Podobnie jak w przypadku innych programów autorstwa Domana wychodzimy od tych sugestii modyfikując ilość i częstotliwość:

1. W zależności od wieku dziecka.

Nie redagowałam szczegółowych artykułów jak zacząć wprowadzanie bitów inteligencji w zależności od wieku dziecka, ale obowiązują te same zasady co w serii artykułów „Jak zaczac czytanie globalne z dzieckiem w wieku …” oraz „Jak zacząć wczesne nauczanie matematyki z dzieckiem w wieku…” W sumie to stwierdziłam, że podobna seria w przypadków bitów inteligencji nie jest konieczna, bo to by było tylko powielanie sugestii i rad. 

2. W zależności od naszego czasu.

W żadnym wypadku program nie może nam to ciążyć, ani być być dla nas źródłem presji i stresu, bo dziecko to wyczuje i nie będzie się dobrze bawić.

3. W zależności od poziomu zainteresowania dziecka.

Jak maluch jest zainteresowany 10 kartami naraz- prezentujemy dokładnie tyle lub idąc za Domanem pokazujemy tylko 9, żeby zostawić niedosyt, czego ja po prostu nie umiem zrobić, o czym już nieraz wspominałam.  

Jeśli nasz ruchliwy maluch z jakiegoś powodu nie jest w stanie przyjąć 10 bitów, prezentujemy jednorazowo mniej. Jak się wczytuję w forum Instytutów Domana wychodzi na to, że każda metoda, którą czuje/ wymyśli rodzic jest dobra. Jedna mama np. pytała czy może prezentować karty 2 razy dziennie, a nie 3, bo jej dziecko już za 3-cim razem w w żaden sposób nie jest zainteresowane. Dostała odpowiedź twierdzącą.

Doman nam zasugerował jedną wydawałoby by się metodę prezentacji bitów inteligencji, czy programów, ale każde dziecko jest inne i logicznym wydaje się, że trzeba ten wyjściowy program dostosować. Tym bardziej, że po szczegółowej lekturze książek Domana wiem, że propozycja działania to jedno, a to, że daje nam – rodzicom zupełnie wolną rękę w działaniu to drugie. Jeden rodzic ma mnóstwo czasu, inny pracuje albo nie pracuje, ale ma na głowie dziecko, a może kilka i cały dom na głowie.

Należy też pamiętać o tym, że dzieci się zmieniają. Są okresy, w których najlepiej zrobić zupełną przerwę od kart na rzecz ruchu fizycznego.  W innym czasie dziecko będzie tak zajęte swoimi sprawami, że będziemy musieli ograniczyć się nawet do 1 karty jednorazowo, a jeszcze innym razem będziemy mogli działać na całego i mega intensywnie. Jeśli wczytaliście się dogłębnie w mojego bloga, wiecie, że u nas jest jak w kaleidoskopie. Staram się być gotowa na modyfikacje. Nie piszę „jestem gotowa,” bo czasem zbyt długo mi zajmuje uwierzenie, że naprawdę mój maluch nie potrzebuje widzieć danych kart określoną ilość razy.

JAK PREZENTUJEMY BITY INTELIGENCJI

Wątpliwości

Zdaję sobie sprawę, że system prezentacji zaproponowany przez Domana budzi wśród rodziców wątpliwości. Pozwolę sobie tutaj zacytować jedną mamę z naszej grupy na Facebook’u:

„Jeszcze dopytam o wymianę kart z bitami. Czytałam u ciebie na blogu że po x dniach (…) wymienia się jedną kartę. Nie umiem sobie tego wyobrazić. Mam w tej chwili 3 zestawy – symbole matematyczne, znaki interpunkcyjne, notacja muzyczna. Każdy po 10 kart. W przygotowaniu kolejne 2 zestawy: 7 kart z kontynentami i 9 kart z malarstwem polskim (akurat tyle miałam pod ręką reprodukcji do wykorzystania). Jak je podmieniać żeby to miało ręce i nogi? Bardziej widzę wymianę całego zestawu np. symboli matematycznych na zestaw kontynentów, żeby zachować kategorie. 1 karta symboli na 1 kartę kontynentów to będzie misz masz. Nawet jak zostanę w kategorii muzyki i jedną kartę z notacji wymienię na np. 1 kartę z instrumentem, to wg mnie nadal będzie chaos. Raczej wymieniłabym całą notację na zestaw instrumentów. Wiem że mój starszak na pewno taką podmianę ogarnie. Zastanawiam się jak to rozegrać z 10-miesięczniakiem.”

Nasz system prezentacji bitów

Przyznam się, że zaczęłam robić prezentację systemem zaproponowanym przez Domana i na początku nie miałam takich rozmyślań. Teraz działamy dokładnie tak jak zasugerowała wyżej cytowana mama: zestaw zwykle 10 kart, ale często więcej i po jego przerobieniu określoną ilość razy (w naszym przypadku wystarczą już 3 powtórki) zupełnie odkładam karty i wprowadzam zupełnie nowy zestaw. Czasem jak mam wiele kart z jednej tematyki kolejny zestaw składa się z kart z tej samej kategorii. 

Już wiem czemu na samym początku udawało mi się realizować schemat Domana. Nasz zestaw bitów inteligencji z ptakami liczył 44 karty. W tym wypadku dało się po określonej ilości powtórek codziennie wymieniać jedną kartę i dodawać jedną nową, a potem po prostu mieliśmy coraz mniej kart aż do wyczerpania. Wtedy jeszcze niepotrzebnie wracałam do 15 powtórek na kartę widząc początkowe zainteresowanie Mai, co i tak było o połowę mniej niż proponuje Doman na początek z bitami inteligencji. Jako, że było to w okresie, gdy pracuję i czas miałam ograniczony działałam z jednym zestawem, początkowo 5 kart, po czym zwiększyłam ilość do 8. Po 5 dniach, czy o 15 powtórkach, bo czasem nie udawało się robić 3 dziennie, odkładałam po 1, a potem po 2 i więcej kart dziennie i wymieniałam na nowe. Maja mi dość jasno pokazywała, że się nudzi, że za dużo powtórek, ale zrozumiałam to po skończeniu całej serii ptaków.

Kolejna kategoria poszła już po dłuższej przerwie, po której wprowadziłam też prezentacje komputerowe i muszę powiedzieć, że komputer znacznie ułatwia i to nie tylko mi zauważenie, kiedy dziecku pamięć poprawiła się na tyle, że możemy zmniejszyć ilość powtórek. Może to nieco dziwne…być może chodzi o tempo, ale w przypadku prezentacji komputerowych moja córeczka potrzebuje o 1 powtórzenie mniej niż w przypadku realnych kart. Po dłuższej przerwie, o której wspominałam pisząc o zwrocie o 180 stopni w naszych programach czytania globalnego Maja oglądała bity inteligencji na komputerze dopóki nie osiągnęliśmy 4 powtórek na kartę. Nasze źródła bitów znajdziecie w artykule o programach inteligencji.

Na realnych kartach dążyłam do 5 powtórek. Dość szybko zredukowałyśmy o kolejne powtórzenie. Bardzo ciężko uwierzyć w to, że dziecko potrzebuje jeszcze mniej powtórek…naprawdę ciężko. Wyobraźcie sobie, że już w artykule o rozwijaniu zdolności prawopółkulowych z początku czerwca pytałam sama siebie, czy aby to nie jest już moment, żeby zejść do 2 powtórek na kartę w prezentacjach komputerowych. Nie odważyłam się 🙁 Skutek tego był taki, że Maja jeszcze przez chwilę przyjmowała 3 prezentacje tego samego, a potem przez cały tydzień protestowała, gdy chciałam jej zaprezentować te same karty po raz 3-ci. Oczywiście reaguję zawsze tak, że jak jest stanowcze „nie” z jej strony to w tym samym momencie wyłączam wszystko i nie ma tematu.

Po tygodniu protestów i wyłączania komputera ze skutkiem natychmiastowym stwierdziłam, że zrobię kolejne podejście, taki jakby eksperyment tj. zostawię w spokoju 3 powtórkę dla tamtych przerobionych już 2 razy kart i puszczę jej zupełnie nowe zestawy. Niesamowite! Zainteresowanie od razu! Spróbujcie tak testować. Jak dziecko już coś zapamiętało nie będzie tym zainteresowane. Na nowość będzie patrzeć. Od czasu kiedy pierwszy raz dała mi znać, że wystarczą jej dwie powtórki do czasu aż w końcu w nią uwierzyłam niestety minął aż miesiąc. Działamy tak do tej pory tj. 2 powtórki na kartę komputerowo i 3 powtórki na kartę ręcznie. Komputerowo mamy do wyboru cztery prędkości. Aktualnie przy dwóch powtórkach korzystamy z dwóch: za pierwszym razem nieco wolniej, ale to też jedna z szybszych opcji a za drugim razem dokładnie 0,5 sekundy na kartę co jest zalecane w metodzie Shichidy i Heguru. Możecie zerknąć na wideo we wpisie matematycznym jaka to szybkość. Co ciekawe Azjaci są w stanie ją osiągnąć ręcznie. Ja nadal ćwiczę, żeby takie tempo osiągnąć. Jak mi się uda pochwalę się filmikiem.

1000 BITÓW INTELIGENCJI 

Ile bitów za nami

Pisząc szczegółowy artykuł o programach inteligencji, wspominałam, że w książce „How to Give Your Baby Encyclopedic Knowledge” („Jak przekazać małemu dziecku wiedzę encyklopedyczną”) Doman sugeruje wprowadzenie pierwszych programów po przerobieniu 1000 bitów, po 10 bitów z każdej kategorii, co oznacza docelowe 100 kategorii bitów inteligencji. Oczywiście nie liczymy bitów, które pojawiły się 2 razy w różnych kategoriach ani tych powyżej 10 wewnątrz tej samej kategorii.

Ile bitów za nami? Przeliczyłam i wyszło nam, że do tej pory przerobiłam z Mają 1575 bitów inteligencji w 100 różnych kategoriach. Oczywiście nie liczę tutaj słów, które przerobiliśmy w ramach programu czytania w języku angielskim oraz w języku polskim, które Doman też uznaje, jako kategorie bitów inteligencji. Skupiłam się wyłącznie na faktach za pomocą których możemy dziecku przekazać wiedzę encyklopedyczną powiązanych z realistycznymi ilustracjami spełniającymi kryteria Domana. Nie wliczyłam na przykład ilustracji z książek, które również służą nam do poszerzania wiedzy encyklopedycznej.

Zapowiadałam niby, że niekoniecznie będę czekać na te 100 kategorii przed wprowadzeniem programów, bo nawet z pomocą gotowych bitów online osiągnięcie takiej ilości wydawało się niemożliwe, a jednak…jak się chce to się da radę wszystkiego dokonać. Korzystając z tego, że mam wakacje i nieco więcej czasu postanowiłam wszystko przeliczyć i zostałam mile zaskoczona. Dokładnie tak jak napisałam w artykule o programach zaczynamy od poziomów wiedzy o różnych rasach kotów, bo te karty wywołały u mojej córeczki istny szał…oczywiście szał radości. Zresztą na widok kota na żywo reaguje podobnie. 

Pierwszy program już gotowy – zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią są to fakty o ogromnym kocie Maine Coon. Znajdziecie go w nowo utworzonej sekcji z programami inteligencji do pobrania i wydruku. Wkrótce pojawią się kolejne.

Co prawda akurat na kartach z kotami zakupionych w Fundacji Ingenium mamy gotowe programy, ale ja stwierdziłam, że z uwagi na to, że akurat tematyka kotów jest wyjątkowa dla mojej córeczki, stworzę własne idąc w kierunku zaleceń Natalii i Krzysztofa Minge, że dla takiego dziecka powinny być jak najkrótsze. Z drugiej strony mój mąż się w bity nie angażuje, więc pozostaje mi prezentacja wyłącznie w języku angielskim z racji tego, że nadal trzymam się strategii OPOL w wychowaniu dwujęzycznym, a programy z Fundacji dostałam wyłącznie w języku polskim. Aby mieć rzetelne źródło informacji zakupiłam „The Cat Encyclopedia for KIDS” („Encyklopedia kotów dla dzieci”) autorstwa Joanne Mattern. 

Szczegółowa lista kategorii tematycznych bitów inteligencji 

Może kogoś poniższa lista zainspiruje do tworzenia własnych bitów tematycznych lub do skorzystania z tych samych źródeł, z których ja korzystam. To już za nami:

A. Bity na papierowych kartach:

-kupione z Fundacji Ingenium (w koszulce: przód – czerwony napis do wglądu np. tutaj, z tyłu ilustracja jak na zdjęciach poniżej)

Gdzie kupić bity inteligencji
Różne kategorie bitów inteligencji

 

-ściągnięte i wydrukowane z rightbrainlibrary (w koszulce: z przodu napis, z tyłu ilustracja; nieco inna czcionka, którą polecam, ale myślę, że na tym etapie, co jesteśmy z Mają w czytaniu globalnym możemy już mieszać różne)

 

Znaki drogowe do druku
Różne kategorie bitów inteligencji

stworzone przeze mnie i wydrukowane (w koszulce: z przodu napis, z tyłu ilustracja)

 

Bity inteligencji
Loga marek samochodów

 

1. Kontury krajów w kolorach flag, w tym Polska i sąsiedzi – 23

2. Ptaki Polski – 22   

3. Ptaki domowe – 10  

4. Instrumenty muzyczne -22

5. Kształty – 20

6. Psy towarzyszące – 12

7. Koty rasowe – 10

8. Kwiaty polskie- 24

9. Organy wewnętrzne – 14

10. Cyfry + słowa – 10

11. Kontynenty – 7

12. Obrazy Leonardo da Vinci – 11

13. Znaki drogowe – 10

14. Obrazy Van Gogha – 11

15. Obrazy Matejki – 12

16. Loga marek samochodów – 29

17. Niebo nocą – 8

Podsumowując: 234 karty.

 

B. Bity z rightbrainlibrary dostępne jedynie online (klikam na wybraną prędkość i włącza się prezentacja 10 bitów, mogę je też powiększyć na cały ekran)

 

Komputerowe pokazywanie bitów inteligencji
Bity inteligencji online

 

1. Zwierzęta domowe- 10

2. Jedzenie- 10

3. Znaczki pocztowe- 10

4. Produkty zawierające wapń – 10

5. Sprzęt dentystyczny -10

6. Zwierzęta pustynne – 10

7. Zabawy w domu – 30

8. Morskie stworzenia – 10

9. Zawody- 20

10. Środki transportu- 20

11. Rodzaje materiałów – 10

12. Rodzaje makaronów – 10

13. Sprzęt audio – 10

14. Różne rodzaje symboli np. bezpieczeństwa = 40

15. Sławne obiekty i budynki świata – 40

16. Warzywa strączkowe – 10

17. Instrumenty muzyczne – 40

18. Części samochodu – 40

19. Znaki drogowe – 40

20. Kształty – 10

21. Środki transportu w sytuacji zagrożenia – 10

22. Warzywa bulwiaste -10

23. Rodzaje karoserii/ nadwozia- 10

23. Sprzęt elektryczny – 10

24. Przybory manicurzystki – 10

25. Owoce tropikalne-10

26. Rodzaje samochodów dostawczych- 10

27. Owoce morza- 10

28. Znaki zodiaku-10

29. Ptaki-110

30. Park rozrywki – 10

31. Sprzęt kempingowy -10

32. Zwierzęta mięsożerne – 10

33. Kolory – 10

35. Zmysły- 5

36. Sprzęt piracki – 10

37. Dinozaury- 10

38. Kwiaty świata – 60 

39. Rasy psów- 10

40. Zwierzęta gospodarskie – 10

41. Rodzaje nakryć głowy- 10

42. Owoce- 20

43. Sprzęt medyczny – 40

44. Na lotnisku- 10

45. Części roweru- 20

46. Źródła energii- 20

47. Ochrona przeciwpożarowa- 10

48. Sprzęt wędkarski- 10

49. Narzędzia ogrodnicze-40

50. Golf – 20

51. Rodzaje grzebieni i szczotek do włosów – 10

52. Narzędzia- 50

53. Rodzaje drzew-10

54. Astronomia- 10

55. Ryby- 10

56. Fryzjerstwo – 10

57. Zwierzęta, które używają kamuflażu- 10

58. Flagi- 30

59. Owady-10

60. Warzywa liściaste-10

61. Części motoru-10

62. Urządzenia pomiarowe-10

63. Przyprawy- 10

64. Wyroby ze szkła- 10

65. Zioła -10

66. Bezkręgowce-10

67. Przybory papiernicze-30

68. Warzywa-20

69. Biżuteria-10

70. Sprzęt hydrauliczny-10

71. Alfabet migowy- 10

72. Gadżety elektroniczne- 10

73. Zwierzęta roślinożerne -10

74. Rodzaje obuwia- 10

75. Pióra-10

76. Sprzęt do nurkowania-10

77. Stworzenia i rośliny które parzą/ kłują-10

78. Kręgowce-10

79. Spoty zimowe-10

80. Zwierzęta, które znoszą jaja- 10

81. Rodzaje piłek- 10

82. Antyki-10

83. Ssaki-10

84. Produkty będące źródłami białka-10

85. Sporty wodne-10

86. Zabawy z piłką-10

87. Źródła węglowodanów-10

88. Rodzaje kasków-10 

Podsumowując: 1415 kart.

 

Jak dodacie obie sumy to wyjdzie nieco więcej niż podałam wcześniej, ale to tylko dlatego, że część kart z bitami drukowanymi i tymi w prezentacjach online się pokrywała.

TWORZENIE I DRUKOWANIE BITÓW INTELIGENCJI

Ubiegając pytania o to jak przygotowuję bity inteligencji napiszę tutaj szczegóły. Jeśli bity przygotowuję sama kieruję się wytycznymi Domana, o których pisałam w pierwszym artykule o tej części programu rozwojowego Domana. Tutaj napiszę bardziej o kwestiach praktyczno-finansowych. Mamy drukarkę kolorową Canon IP 7250. Koszt zestawu kolorowych tuszy to ok. 20 zł, a pewnie jakby ktoś dobrze poszukał to znalazłby jeszcze tańsze (mąż miał szukać takiej, do której byłyby tanie tusze i kupił od razu z zapasem). Ryza papieru fotograficznego glossy w formacie A4 kosztuje ok. 24 zł (w moim wypadku 34 zł wraz z kosztami wysyłki, więc przy kolejnym zamówieniu wzięłam większą ilość). Pewnie też można znaleźć taniej. W ryzie mamy 100 sztuk papieru.

Pomijając koszt drukarki, koszt 100 stron (zdjęcie, napis, zdjęcie, napis itp.- takie bity jak udostępniam do pobrania oraz np. kształty, czy znaki drogowe z rightbrainlibrary na zdjęciu poniżej) to: 34 zł papier fotograficzny z wysyłką (oczywiście teraz zamawiam więcej niż ryzę, więc wysyłki nie doliczam do każdych 100 stron), 7 zł tusze (liczę mniej więcej 1/3, bo wydrukowałam nieco ponad 300 stron i dopiero skończyły się te pierwsze tusze, które ponoć nigdy nie są pełne), czyli 41 zł. Tyle przynajmniej mi wyszło na początku. Teraz taniej, bo kupuję większą ilość papieru, więc wysyłka nie dolicza się do każdych 100 stron.

Polecam drukować przy dziecku, oczywiście jak jest nieco starsze i już sprawnie chodzi na tyle, że w stanie podawać karty. U nas pierwsza sesja z kształtami i krajami wyglądała tak, że Maja przynosiła mi po jednej kartce z drukarki. Niby bez prędkości zalecanej przez Domana, ale czasem tak też jest fajnie. Można to podciągnąć pod zabawę, a jeśli jesteście po lekturze przepisu na sukces metodą Domana to wiecie, że znalazłam w jego książkach zezwolenie Domana również na zabawy kartami, jeśli dziecko właśnie tego potrzebuje. 

Drukując na kolorowo w jakości fotograficznej dość długo trzeba czekać na stronę. W ten dzień, kiedy Maja mi przynosiła bity, po puściłam cały zestaw i miałam się z nią bawić tangramem, ale nowa drukarka to dla niej nowość, tym bardziej, że jest w jej zasięgu. Stała cierpliwie i czekała na każdą stronę. Z tangramu w ten wieczór nici, ale za to bitów weszło do głowy co niemiara, bo drukowałam dopóki papier się nie skończył.

Skoro już nie mam innej opcji niż drukować bity, to zdecydowałam się robić to jak najmniejszym nakładem pracy. Przygotowanie ich na komputerze, a nawet znalezienie tych darmowych do ściągnięcia pochłania niesamowitą ilość czasu, więc przynajmniej sam wydruk mam szybki. Dlatego zdecydowałam się na papier fotograficzny. Jest grubszy od zwykłego, a zdjęcia wychodzą idealnie. Klikam drukuj i mam gotowe bity. Gdy zakończę prezentację danego zestawu odkładam je do przeźroczystych koszulek, żeby dłużej przetrwały.

Innym sposobem na przygotowywanie bitów inteligencji jest zakupienie czystych kart z WczesnejEdukacji. Uważam, że to fajny, ale dość czasochłonny sposób. Te karty przez żadną drukarkę nam nie przejdą, więc jeśli zdecydujemy się wykorzystać je do tworzenia bitów, będzie się to wiązało z dodatkowym naklejaniem ilustracji na te karty, a być może też z wycinaniem. Dla mnie czas jest zbyt cenny, żeby go spędzać na zbędnych czynnościach. Plusem tak wytworzonych bitów na pewno jest ich większa trwałość. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale moje nadal wyglądają jak świeżo wydrukowane, więc też są dość trwałe. Minusem będzie pewnie wyższy koszt, bo musimy liczyć zarówno koszt czystych kart, jak i tuszu i arkuszy, na których drukujemy. 

CO DALEJ CZYLI JAK BĘDZIE U NAS WYGLĄDAĆ PREZENTACJA PROGRAMÓW INTELIGENCJI

Jak wiecie z artykułu o programach inteligencji Doman podaje 4 możliwości ich prezentacji. Teraz wiem, że chcąc tworzyć książeczki z poziomami wiedzy dla każdego bita inteligencji, porwałabym się z motyką na słońce. Wiem ile mi zajmuje stworzenie książeczek z naszych podróży i wycieczek, a wiele ich nie ma.

Jak już stworzę program dla siebie to udostępnię go też tutaj na blogu prędzej, czy później, a tymczasem, jako, że przygotowanie pierwszego programu inteligencji już za mną napiszę jak ja będę je prezentować:

Opcja 1. Przepiszę kolejne informacje odpowiednią czcionką (u nas nadal pogrubione Calibri 80, jeśli tworzę plansze; w prezentacjach komputerowych jest nieco inna czcionka, ale myślę, że z takim stażem w czytaniu globalnym możemy już nieco mieszać) i będę prezentować Mai, jako zdania łącząc czytanie globalne z przekazywaniem wiedzy encyklopedycznej. Dzięki temu informacja będzie do niej docierać zarówno drogą słuchową, jak i wzrokową. Oczywiście przy zdaniach pokażę jeszcze raz bity, które chwilowo są odłożone do segregatorów.

Tak planuję robić chociażby w przypadku ras kotów. Przygotowując pierwszy program inteligencji w oparciu o „The Cat Encyclopedia for KIDS” („Encyklopedia kotów dla dzieci”) oraz o wideo, które  zamieszczam poniżej znalazłam tyle ciekawych informacji, że nie byłam w stanie ograniczyć się do 10 poziomów wiedzy i wyszło mi nieco więcej. Wybierzcie sobie, co was najbardziej interesuje lub …korzystajcie z gotowca, którego nie znajdziecie nigdzie indziej do pobrania i zaprezentujcie dziecku wszystkie fakty. 

 

 

Opcja 2. Wypiszę fakty w formie kieszonkowej i będę je Mai odczytywać.

Dodam, że tą opcję będę wykorzystywać jedynie w ruchu, w plenerze oraz na parkingach w przypadku bitów z logo marek samochodowych. W sumie do tego zainspirował mnie Krzysztof Kwiecień pisząc, że skoro zainteresowanie samochodami jest, to żeby przy każdej wizycie na parkingu dodawać nową informację o danej marce.   

Opcja 3. Na kartach z Fundacji Ingenium mam gotowe programy inteligencji. Pewnie z braku czasu będę z nich po wakacjach korzystać i po prostu je odczytywać tłumacząc w locie znacznie skracając i upraszczając zawarte tam informacje.

Opcja 4. Będę przekazywać mojej córeczce wiedzę o świecie bez jakiegoś wielkiego przygotowania, zabierać ją w ciekawe miejsca np. do zoo, czy do muzeum. Każdy z was jest w stanie to robić. Nasza mała Maja zwiedziła już między innymi Mazury, o czym pisałam w artykule o ruchu i inteligencji, Pragę (w tym zoo), a ostatnio kopalnię soli w Wieliczce i papugarnię w Krakowie. Przykładowo w zoo, odczytywałam jej informacje na tabliczkach przy klatkach. Akurat się udało, że były w języku angielskim. W Wieliczce mówiłam, co wiedziałam lub czasem przetłumaczyłam coś, co mówił przewodnik. Niedługo zabieramy ją do Grecji. Zauważyłam, że jej rozwój niesamowicie przyśpiesza w czasie pobytu, czy po pobycie w takich miejscach, chociaż – wiadomo-takie wyprawy są dla niej męczące. Ja też miałam niezły trening, bo przez większość czasu za nią biegłam. Takiego mam ruchliwego maluszka.

 

Wieliczka dla dzieci
Trasa Solilandia dla dzieci
Trasa dla dzieci w kopalni soli
Solilandia w Wieliczce
Z dzieckiem w zoo
Zoo w Pradze
Zoo z dwulatkiem
Zoo w Pradze
Zoo Praga
Zoo w Pradze

 

Zwłaszcza po wywiadzie live z Natalią Minge na Facebooku, który tutaj za jakiś czas opublikuję, jestem przekonana, że nie zawsze program inteligencji musi być to coś spisanego na kartce, skrupulatnie opracowanego. Każdy z nas ma jakąś pasję, jakąś wiedzę z konkretnej dziedziny, której wiarygodności jesteśmy na 100% pewni bez wertowania źródeł. Jeśli tą wiedzą będziemy się dzielić z dzieckiem zgodnie z sugestiami Domana dawkując informacje, czyli jednorazowo podając jedną, to też pomnażamy inteligencję dziecka.

Opcja 5. Czytanie książek, które są swego rodzaju bitami i programami inteligencji w jednym. Natalia Minge w wywiadzie potwierdziła, że u nich takie książki zastępowały programy, których nie miała czasu tworzyć. Mogę wam z miejsca polecić jedną taką pozycję. Nie znajdziecie u mnie recenzji, bo ktoś już zrecenzował. Zapraszam w tym miejscu na blog JęzykiDzieciom. Ja w dzień lektury recenzji kupiłam od razu wersję polską oraz angielską zatytułowaną „What’s the difference„. Zwykle moje zakupy książkowe są przemyślane. Pierwszy raz zdarzyło mi się kupić książkę natychmiast po przeczytaniu u kogoś recenzji. 

 

Adamada
Sowa czy puszczyk

Z opcją 1 i 2 zaczynamy już niedługo. Muszę tylko dorobić jeszcze programy dla 4 kotów i 5 samochodów. To tak na początek. Jeśli jesteście początkujący z bitami i programami Glenna Domana, przez pewien czas trzymajcie się ilości powtórek przez niego zalecanych zarówno dla bitów jak i dla programów inteligencji.  W artykule o poszukiwaniu złotego środka w Domanie znajdziecie mini poradnik jak dość do zmniejszania powtórzeń.

My już chyba ze wszystkim, łącznie z czytaniem globalnym w języku włoskim, które zacznę niedługo wprowadzać będziemy się trzymać schematu 3 powtórzenia dla jednej informacji w prezentacji ręcznej, 2 powtórzenia w prezentacji komputerowej. To oznacza, że przynajmniej w tym letnim okresie wystarczy nam zaledwie 5 dni, aby przerobić wszystkie poziomy wiedzy o 5 wybranych rasach kotów, zakładając, że każdego dnia robię 3 prezentacje. Dłuższe przerwy w przypadku programów inteligencji są oczywiste. Przy takim tempie przyswajania wiedzy przez Maję nie nadążę z produkcją na bieżąco. 

 

Ten artykuł jest według ciebie przydatny? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi. Zaczęliście programy inteligencji? Czasem zastanawiam się, czy ktokolwiek dotarł do tego etapu, bo o ile jest możliwe znaleźć w Internecie bity do pobrania i wydruku to żadnego programu inteligencji nie udało mi się znaleźć. 

Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem.

 

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u oraz na Instagramie i do subskrypcji (okienko na stronie głównej bloga i kanał RSS). Od niedawna jest też możliwość zapisu na newsletter (jeśli nie wyskoczyło wam okienko podczas czytania bloga piszcie). W momencie jak będę mieć 100 zapisów na newsletter będę na bieżąco się dzielić informacjami dotyczącymi wczesnej edukacji zanim pojawią się na blogu w tematyce prawopółkulowości, czyli metody Domana, metody Shichidy i metody Heguru oraz dwujęzyczności i nauki języków. 

Jako, że nie znalazłam grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u. Dołączając do grupy możecie liczyć na naprawdę ciekawą wymianę doświadczeń.

Agnieszka Basta

Miłośniczka książek i języków obcych. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego. Pasjonatka metod wspierania rozwoju dziecka już od urodzenia. Pomysł na bloga zrodził się z praktycznego doświadczenia z córką. Teoria doszła później. Jeśli chcesz maksymalnie rozwinąć potencjał swojego dziecka jesteś we właściwym miejscu. Mamy ten sam cel. Motywem przewodnim bloga jest metoda Domana oraz dwujęzyczność zamierzona wzbogacone o elementy metody Shichidy oraz metody Heguru. Jeśli chcesz być w stałym kontakcie ze mną zapraszam do zapisu na newsletter i dołączenia do grupy oraz polubienia fanpage na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *