Metoda Domana i języki obce z trzylatkiem- organizacja pracującej mamy

Organizacja wczesnej edukacji w naszym wydaniu – krok pierwszy: wykorzystanie macierzyńskiego na maksa, krok drugi: ograniczenie pracy po

Zadajecie mi mnóstwo pytań. Te o techniczną stronę metody Domana powielają się na tyle, że czasem nie muszę się nawet zastanawiać co odpowiedzieć tym bardziej, że nie bazuję jedynie na własnym doświadczeniu i wiedzy, ale też na słowach Krzysztofa Kwietnia- niesamowitego taty, który w mojej ocenie idealnie wyjaśnia filozofię Glenna Domana, na wiedzy i doświadczeniu dwóch przedstawicielek Doman International oraz na wiedzy i doświadczeniu wszystkich mam razem i każdej z osobna, z którymi miałam wywiady na blogu. Wszystkich znajdziecie w naszej grupie na Facebooku: Metoda Domana i nie tylko-grupa wsparcia dla rodziców. Z Jordan Christian z Doman International mieliśmy już dwa webminary- sesje pytań i odpowiedzi dla rodziców, z których nagrania są dostępne dla znających język angielski- tłumaczenie w trakcie. Wkrótce webminar z Jagjit Kuar- specjalistką od rozwoju intelektualnego w metodzie Domana, jak również doradcą rodziców dzieci ze specjalnymi potrzebami.

Gdy zaczęłam wspominać o naszych już 5 językach, pojawiły się pośród technicznych również pytania o organizację, na które już nie da się odpowiedzieć kilkoma zdaniami, czy podesłaniem odpowiedniego linku. Stopniowo miałam ich coraz więcej, bo niektórym nie mieści się w głowie połączenie domanowania i pracy, bo ja jestem mamą pracującą. Co prawda od urodzenia Mai pracuję o wiele mniej niż wcześniej, bo mam nieco ponad nauczycielski etat, ale tak czy tak to mnóstwo pracy poza pracą, o czym niektórzy nie wiedzą, bo praca nauczyciela to nie tylko przeprowadzenie lekcji i koniec. Niemniej jednak dużą część pracy, do której nie potrzeba komputera staram się wykonać przy Mai np. poprawa kartkówek, czy sprawdzianów.

Dla Mai zrezygnowałam z mnóstwa pracy, bo przyznam się, że przed ciążą miałam prawie dwa nauczycielskie etaty oraz trzeci, a może nawet i czwarty w różnościach typu szkoły dla dorosłych, zajęcia dla pracowników firmy itp. Może przez takich jak ja tworzą się mity ile to zarabia nauczyciel, a ja w tym okresie owszem, zarabiałam sporo, ale … nie miałam czasu tego wydać poza wakacjami i feriami. Wyobraźcie sobie, że nie miałam czasu nawet iść na zakupy. Zbawieniem dla mnie w tym okresie była nieistniejąca już Alma- droga i luksusowa, ale z dowozem do domu.

Po urlopie macierzyńskim na dobre wróciłam do pracy od września 2017, bo 2 tygodni w czerwcu nie liczę, bo wtedy ledwo wiedziałam co się dzieje, wraz z pierwszym wychowawstwem w życiu i z moimi dwoma etatami z małą Mają w domu. Wtedy powiedziałam dość i „zrobiłam” sobie więcej czasu i tak jest do dzisiaj. Nadszedł dzień, w którym dowiecie się jak ja to wszystko ogarniam. Postanowiłam dla Was spisać mój czas z Mają w czasie przypadkowego tygodnia, a jako, że ten akurat tydzień wyszedł taki trochę nieprzypadkowy to spisywałam też przez drugi. Analiza moich notatek przyprawiła mnie o refleksję, że u nas nie ma żadnej rutyny poza raczej negatywnym dla Mai powtarzającym się doświadczeniem, że mama lub tata lub oboje idą do pracy. Gdybym Wam zapisała kolejny tydzień to zapewniam, że byłby jeszcze inny.

Mówi się, że dzieci lubią rutynę, ustalony porządek dnia…U nas tego nie było nigdy. Zawsze się zastanawiałam jak moja znajoma robi to, że zawsze wie na przykład kiedy będzie miała czas na trening. Słyszałam, że od 6 miesiąca też będę wiedzieć i zonk. Jak nierutynowa matka, tak i nierutynowe dziecko. Przyznam się, że nikogo nie podpytywałam o sposoby „ustawiania” dzieci, żeby np. spały o konkretnej porze, ale podejrzewam, że to ot tak samo z siebie się nie dzieje. Może takie jak w zegarku dziecko jest okupione płaczem aż do zaśnięcia, aż w końcu za którymś razem już zaczyna zasypiać o godzinie x bez płaczu. Ja nigdy nie stosowałam takich metod. Mój maluch spał tak chciał. Od początku nigdy nie wiedziałam, czy prześpi 2, czy może 5 godzin pod rząd oraz kiedy pójdzie spać. Do 2,5-roku raczej pewne było to, że na pewno się obudzi 1-2 razy w nocy i pójdzie spać w dzień i w sumie tyle. Teraz z trzylatką jest już raczej pewne, że prześpi całą noc, ale ….o której moja księżniczka zechce iść spać to już jest loteria. Często jest to 20:00 lub 21:00, czasem 19:00 lub nawet wcześniej, ale …jak wiecie ostatni wywiad nagrywałam o godzinie 0:00 z Mają na kolanach, bo nie chciała iść spać z tatą. Obiecała, że będzie cichutko i tak było, a całe nagranie w końcu ją uśpiło.

Maja na początku spała długo bo często w cyklach 4-5 godzinnych poza nocą (wtedy krócej). Zanim skończyła rok było dość karciano, o czym możecie przeczytać w podlinkowanych niżej pierwszym artykule na tym blogu. Przyznam się, że wtedy od rana do 12:00 byłam w stanie zrobić nawet 18 sesji w niemalże równych odstępach 15-minutowych. Ale był ze mnie harmonogramowy sztywniak, chociaż harmonogram do kart od razu zgubiłam, ale … dało się! Maja spała w dzień długo. Ja karty miałam gotowe. Moim zadaniem było tylko ułożyć wieczorem. Patrzyła chętnie dopóki nie nauczyła się chodzić w wieku 13,5 miesiąca.

Sporo czasu minęło, ale w końcu odkryłam to co stało się moim mottem. „Magia tkwi w dziecku, a nie w kartach.” Glenn Doman pisząc te słowa miał świętą rację. Od tej pory jesteśmy na ścieżce wolności i działamy jak nam pasuje.

Kilka słów zanim wczytacie się w relację z naszych 2 tygodni aktywnego macierzyństwa

Zanim wczytacie się w prawie pamiętnik z 2 tygodni napiszę, że chociaż dotyczą one mojego czasu z trzylatką to z dwuletnią Mają działałam bardzo podobnie, z tym, że tutaj dochodziły inne programy np. rightbrainlibrary wspierające nasze papierowe karty do czytania globalnego, czy też bity inteligencji. No i oczywiście wtedy działał też tata – z kartami do czytania globalnego w języku polskim. Gdy Maja miała 2 latka zaczęłam się rozkręcać odnośnie rozwoju fizycznego i nowych doświadczeń. Wtedy po raz pierwszy pojechała ze mną za granicę.

Jeśli zerkniecie na moje konto na Instagramie zobaczycie, że kart i takiej typowej edukacji u nas malutko. Sporą część dnia jestem w pracy, tata już nie działa z wczesną edukacją…a ja mam zasadę, że nie prezentuję kart i nic edukacyjnego nie wprowadzam przed upływem godziny od mojego powrotu z pracy. Niech Maja najpierw nacieszy się mamą. Wyjątkiem jest karmienie piersią. Wtedy sama upomina się o Brillkids lub o czytanie książek.

Powtórzę to, co nieraz widziałam w grupie Instytutow założonych przez Domana w Filadelfii: „Dla dziecka każdy moment jest edukacyjny.” Tu naprawdę nie chodzi o to, żeby mu w każdy dzień organizować różne edukacyjne zabawy. Czasem wystarczy mieć dla dziecka czas i go nie blokować. Owszem, jak ktoś ma na to czas i lubi tworzyć edukacyjne pomoce i jak dziecko lubi z nich korzystać- owszem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak działać. Nie mam bynajmniej nic do kreatywnych dusz, jak Wioletta z mojego ostatniego wywiadu. Zazdroszczę takim mamom talentu i kreatywności. Nie każdy jednak ma w sobie takie zamiłowanie i nie każde dziecko usiądzie i będzie robić zakupioną przez nas, czy wykonywaną po nocach lewopółkulową układankę, bo my tak chcemy. Wiedzcie, że jak nie chce to nic się nie dzieje. To jest ważne, żeby rodzic, który nie jest w stanie tak działać się nie frustrował. Równie dobre dla waszego malucha będzie zwiedzenie pobliskiego zoo, czy też skakanie po kałużach (to ostatnie dodatkowo darmowe).

Tak jak wspominałam u nas każdy tydzień inny, a nawet każdy dzień. Ja nie planuję. Nie robię kart na zapas na cały tydzień. Nie uważam, że to jest jedyne i idealne podejście, ale takie jest zgodne z moim charakterem. Kiedy się tylko da bazuję na gotowcach np. wcześniej gotowych kartach z Wczesnej Edukacji, na tych z nieistniejącego już Pentliczka, na bitach z Fundacji Ingenium, czy z wspomnianej przeze mnie rightbrainlibrary, a teraz na TweedleWink, czy na bitach z mojego autorskiego programu Maluch Czyta. Program czytania globalnego w każdym języku oprócz języka włoskiego zaczynałam od gotowych kart: w polskim, angielskim i niemieckim są to realne papierowe karty. W hiszpańskim mamy program Little Reader Brillkids. W niemieckim program to tylko dodatek do kart, które zakupiłam.

Dodam tutaj jeszcze, że gdy w „pamiętniku” przeczytacie, że jest czas np. mamy i taty z Mają to oznacza trochę angielskiego i polskiego. Jak piszę, że jest czas włoski, czy inny to oznacza niemalże 100% tego języka, a często faktycznie 100%. Zresztą do tego dążę. Jestem za maksymalnym rozdzielaniem języków i nie mieszaniem ich. Nawet na hiszpańskim od pierwszej już lekcji starałam się nie oddzywać, tylko słuchać i sporadycznie po angielsku dopytywać o różne kwestie. Teraz już coś tam mówię (podobny do włoskiego), ale w czasie hiszpańskiego staram się język angielski ograniczyć do minimum. Dobrze, że jest druga mama, która po hiszpańsku „konwersuje.” Na niemieckim tak dobrze nie mam, ale niedługo może się to zmienić.

Jeśli w „pamiętniku” jest mowa o jakichkolwiek książkach w języku polskim to w 99% oznacza, że Maja domagała się ich przeczytania i właśnie takie przyniosła. Tata raczej czytania nie sugeruje, ani nie proponuje. Jeśli chodzi o angielski to też w większości wspominam książki przyniesione przez Maję, ale ja też czasem sugeruję czytanie. To oczywiste u nas, ale może nie dla kogoś kto czyta ten artykuł jako pierwszy na moim blogu, więc napiszę, że jeśli wspominam o książce polskiej to czyta tata, jak o angielskiej lub w innych językach- czyta mama, czyli ja.

Ostatnio w naszej grupie Metoda Domana i nie tylko- grupa wsparcia dla rodziców zostałam uświadomiona, że klocki Lego są bardzo rozwojowe. Przyznam się, że do tej pory z uwagi na ich cenę nie bardzo byłam do nich przekonana. Za chwilę zauważycie, że często wspominam o Lego Duplo, które Mai kupiła babcia. Za każdym razem gdy znajdziecie wzmiankę o nich jest ona równoznaczna z tym, że Maja bawi się sama i to naprawdę jest jeden z nielicznych momentów w ciągu dnia, kiedy ja mogę np. książkę poczytać, bo zwykle mnie woła i zachęca do zabawy. Nie buduje, ale bawi się postaciami: rozmawiają ze sobą, chodzą do lekarza, mają wypadki, podróżują, mają problemy np. ktoś nie zapytał, czy może coś pożyczyć, ktoś nie chce się dzielić itp. Co ciekawe w mojej obecności postacie mówią po angielsku, w obecności taty po polsku. Po dyskusji na grupie zakupiłam Lego Friends i Lego City, a jak się przyjmie to będzie Lego używane na wiaderka kupowane. Jak coś to nowe postacie mówią tylko po angielsku. Te, które obecnie ma Maja to Polacy: Magda, Wojtek i Minnie, niemniej jednak to nie przeszkadza Mai rozmawiać z nimi po angielsku w mojej obecności no i na wieść, że przybywają nowi anglojęzyczni przyjaciele powiedziała mi, że wszyscy znają angielski.

Dwa tygodnie z pamiętnika pracującej domanującej mamy

A teraz zapraszam Was do lektury, a po jej zakończeniu do komentowania. Jestem ciekawa, czy tego się spodziewaliście. A może coś Was zaskoczyło?

Wtorek 28.05.2019

od rana do 14:20- czas Mai z dziadkiem (mama i tata w pracy)

14:20-15:00- czas Mai z tatą w ogrodzie i na tarasie

15:00-17:00- czas z mamą:

  • jazda na rowerze (bez kółek, z pedałami) na plac zabaw i z powrotem (Maja umie się już zatrzymać, jeśli pamiętacie filmik z jej pierwszej jazdy, który wrzucałam na fanpage to wtedy nie potrafiła tego robić), czas na placu zabaw
  • 3 prezentacje kart w języku niemieckim
  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – ok. 5 minut (recenzję tego programu znajdziecie w linkach pod artykułem)
  • czytanie książek z serii LeapFrog, którą recenzowałam: „Casey Cat Has a Hat” oraz „At the Lake in June”
  • czytanie książki do czytania globalnego w języku niemieckim „Your Baby Can Learn 1”

17:00-21:00- czas z babcią, ciocią itp. (mama w tym czasie m.in. jedzie na konwersacje z Włoszką i kilkoma innymi dziewczynami)

21:00-22:30 – czas z mamą, a w tym czasie:

  • czas z włoskim – ok. 30 minut
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki (nagrała mi się siostra), 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Pinocchio!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2)
  • dwa zadania matematyczne.
Środa 29.05.2019

od rana do 14:30 – czas Mai z tatą (mama w pracy)

14:30-15:30 – czas Mai z mamą i tatą

15:30- 20:45 – czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi w języku angielskim „Little Einsteins” – 23 minuty w samochodzie, żeby Maja nie zasnęła, bo potem mamy problem z wybudzeniem i z pójściem spać (zwykle w dzień już nie śpi, na upałach się zdarza, ale jazda samochodem o tej godzinie ma właściwości usypiające i potem ciężko malucha rozbudzić – płacze itp.)
  • spotkanie z dwulatką, do której mama mówi po niemiecku (strategia OPOL podobna do naszej): spotkanie angielskie z elementami niemieckiego m.in. prezentacje kart do niemieckiego, niemieckojęzyczne piosenki z pokazywaniem, czytanie niemieckich książeczek, w tym książki skonstruowanej na zasadach czytania globalnego: „Your Baby Can Learn 1” oraz książki o ilościach i różnościach „Zahl mit von 1-10” i z pytaniami typu: „Welcher ist rund?” czy „Welche halt den Kopf nach unten?” (ważne: nic nie tłumaczymy, 100% niemieckiego)
  • zabawa w ogrodzie dziewczynki: w piaskownicy, na mini-zjeżdżalni, na hulajnodze, w mini-autku, na huśtawce

20:45 – Maja zasnęła w samochodzie i została po prostu przeniesiona do łóżka, więc brak wieczornego rytuału.

Czwartek 30.05. 2019

Przykład tego, ile można zrobić rano w 15 minut:

8:00-8:15- czas z mamą przed pracą (tata w pracy), a w tym czasie:

  • 14 słów na kartach do czytania globalnego metodą Domana w języku niemieckim + jedno zdanie w toalecie w tym języku (jeszcze go nie łapię)
  • 5 minut języka włoskiego z inicjatywy Mai

8:15-14:55- czas Mai z dziadkiem (mama i tata w pracy)

14:55-15:25 – czas Mai z tatą i mamą

15:25-18:00- czas Mai z mamą, a w nim:

  • 25 minut języka włoskiego
  • odcinek bajki, z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi w języku angielskim „Little Einsteins” – 23 minuty
  • dwie prezentacje kart do czytania globalnego metodą Domana w języku niemieckim
  • 8 bitów z programami inteligencji w języku angielskim
  • mama po raz pierwszy od dawna gotuje obiad: „Chilli con carne” – Mai smakuje, więc jest sukces kulinarny
  • robimy z Mają sok jarmużowo-pomarańczowy w wyciskarce (ja obieram, Maja wkłada), oczywiście potem go pijemy
  • huśtanie w garażu
  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut
  • samodzielna zabawa książką z serii LeapFrog z czytającym pisakiem

18:00-19:00 – czas z tatą i mamą

19:00-21:25- czas z mamą, a w tym czasie:

  • trening na siłowni mamy, a Maja w tym czasie: bawi się narzędziami taty (siłownię mam w garażu), ćwiczy na swoich drabinkach, wymyśla nowe zabawy np. z piankowych osłon na trampolinę, bawi się odwróconym rowerem, latarką, nakręca mi nakrętki na sztangi
  • czytanie książki Usborne z programami inteligencji dotyczącymi kupy w języku angielskim z serii „First Questions and Answers, What is Poo?”
  • czytanie książeczki, którą przerobiłam pod czytanie globalne metodą Domana zakładką jaką możecie zobaczyć w recenzji książek z serii „I Spy…” podlinkowanej pod artykułem- czytana była książeczka z serii „Key Words with Peter and Jane, We have fun.”
  • czytanie książki Usborne o ilościach i cyfrach „One, Two, Three..”
  • czytanie książki Usborne o słowach zawierających ten sam dźwięk „Easy Phonics Words”
  • czytanie jednego rozdziału z rozkładanej książki o czarodzieju z Oz „Wizard of Oz”
  • czytanie jednego rozdziału bajki z książki z serii „Już czytam po angielsku” wydawnictwa Zielona Sowa (pożyczona z biblioteki)
  • jeden odcinek bajki w języku niemieckim „Caillou”- ok. 20 minut

21:25-22:00- czas z tatą, a w tym czasie:

  • czytanie książki „Kamyczek” z chłopakiem bardzo przypominającym Caillou z niemieckiej bajki (książka z biblioteki)
  • zabawa w garażu: huśtanie, drabinki

22:00-22:30 – czas z mamą, a tym czasie:

  • czytanie książki w języku angielskim „Sleep, Sleep, Little Bear” (książka z biblioteki)
  • taki incydent: Maja mnie z miłości aż ugryzła 😛
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Pinocchio!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2).

Dorobiłam dalszy ciąg do książki „Plastuś” w stylu Domana – po prostu przepisuję tekst książki, ilustrację wybieram z internetu. Co jakiś czas dodaję nowe strony.

Piątek 31.05.2019

od rana do 15:00- czas z tatą (mama w pracy)

15:00-21:50- czas z mamą, a w tym czasie:

  • anglojęzyczne spotkanie z innymi dziećmi wychowywanymi podobnie jak Maja tzw. playdate ok. 3 godziny: zabawa w garażu, na placu zabaw, na boisku do koszykówki, na tarasie i w ogrodzie, bańki mydlane, 5-latka nauczyła się jeździć na rowerze Mai, prezentacja kart do czytania globalnego w języku niemieckim, jako, że jedna z obecnych mam mówi na co dzień do córeczki w tym języku, Maja pokazała małego urwisa albo to takie testowanie tj. rzuciła kamieniem w samochód jednej z mam, wcześniej uderzyła młodszego kolegę tzw. pchaczem („baby walker”)- oczywiście przeprosiła
  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi w języku angielskim „Little Einsteins” – 23 minuty
  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut
  • Quiz przedszkolaka wydawnictwa Aksjomat przerobiony w języku angielskim (Maja mi przyniosła)
  • prezentacja kart do czytania globalnego w języku niemieckim
  • zabawa książką z pianinem „Big Keyboard Book” wydawnictwa Usborne, w tym na życzenie Mai słuchanie utworów, które się tam znalazły: „Three Little Ships” oraz „Auld Lang Syne”
  • czytanie książeczki z serii, o której już wspomniałam wcześniej (przerobiona pod czytanie globalne metodą Domana) „Key Words with Peter and Jane, Play with us.”
  • czytanie książki z ruchomymi elementami w języku włoskim „Giocattoli” (książki z tej samej serii są dostępne również w języku polskim z Akademii Malucha)
  • sesja z programem Maluch Czyta – różności- ok. 5 minut
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Pinocchio!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2)
Sobota 01.06.2019

8:10- 9:20- czas z mamą i tatą, a w nim:

  • czas z włoskim, ale więcej polskiego z tatą
  • czytanie książki o księżniczkach z serii „Będę czytać” z postaciami z bajek Disneya (recenzja całej serii w linkach pod artykułem)
  • czytanie rozkładanej książeczki „Małpka Fiki Miki i Lew” Makuszyńskiego
  • czytanie książki do czytania globalnego zgodnej z zasadami Glenna Domana „Plastuś”
  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi w języku angielskim „Little Einsteins” – 23 minuty

9:20-13:40- czas z mamą (tata w pracy), a w nim:

  • czytanie książeczki z serii, o której już wspomniałam wcześniej (przerobiona pod czytanie globalne metodą Domana) „Key Words with Peter and Jane, Play with us.”
  • prezentacja kart do czytania globalnego w języku niemieckim
  • plac zabaw zrobiony specjalnie z okazji Dnia Dziecka: dmuchane zamki, bańki mydlane dużego formatu, malowanie twarzy (Maja nie chciała nic innego tylko być księżniczką)
  • tradycyjny plac zabaw

13:40-17:30 – czas z mamą, w tym minimum czasu z tatą po pracy, a w nim:

  • samodzielna zabawa Lego Duplo
  • płacz już nie pamiętam z jakiego powodu: Maja sama zaproponowała karmienie z Brillkids po hiszpańsku
  • słuchanie 7 utworów muzyki poważnej (zawartych w dwóch miesiącach TweedleWink, jest 8, ale ten 8-my nam się nie podoba): Czajkowski, Vivaldi, Massenet, Schumann, Beethoven, Offenbach, Bizet
  • Maja wymyśliła udawane skrzypce z dwóch piankowych części -osłon do trampoliny, więc puściłam jej jeszcze nagranie z YouTube z dziewczynką grającą na skrzypcach (chwilę też oglądała)
  • potem włączyła się wersja instrumentalna Halleluja, więc też posłuchałyśmy, a potem kolejno to co się włączało w kilku wersjach, w tym „Halleluja” w wykonaniu męskim i damskim
  • 3 odcinki serialu w języku włoskim „Dottoressa Peluche” – ok. 15 minut
  • Maja uczestniczy w lekcji języka angielskiego (pomagałam jednemu uczniowi), w tym zasnęła w moich ramiona na ok. 15 minut

17:30-19:25- czas z tatą i mamą

19:25-22:35- czas z mamą, a w nim:

  • tylko 5 minut włoskiego, bo się zapomniałam i przeszłam na angielski
  • czytanie książki Usborne z programami inteligencji o zwierzętach gospodarskich „Farm Animals”
  • prezentacja kart do czytania globalnego w języku niemieckim
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Pinocchio!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz odtworzone z komórki: w języku niemieckim (1)
  • Maja nie od razu poszła spać i zrobiłam mega nagranie po angielsku i po włosku (będzie w wielojęzycznym podsumowaniu mowy)
Niedziela 02.06.2019

8:10-10:30- czas z mamą, a w tym czasie:

  • kilka zdań po włosku (zaczęła Maja)
  • czytanie książki „Little Tiger’s Big Surprise” (książka z biblioteki)
  • czytanie książki z ruchomymi elementami w języku włoskim „Giocattoli”
  • samodzielna zabawa Lego Duplo
  • prezentacja kart do czytania globalnego w języku niemieckim
  • 5 minut włoskiego i koniec, bo Maja powiedziała, że nie chce włoskiego i ja to
  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi w języku angielskim „Little Einsteins” – 23 minuty

10:30-10:50- czas z mamą i tatą

10:50- 14:00- czas z mamą, a w nim:

  • wspomnana wcześniej płyta Pam, Pam, Pam w samochodzie w drodze na miejsce i z powrotem !!!!!!!!!
  • 2,5 godziny języka hiszpańskiego: plac zabaw, wizyta na stadionie piłarskim

14:00-14:30- czas z tatą

14:30-21:00- czas z babcią oraz ciocią (rodzice świętują 7 rocznicę ślubu w SPA)

21:00-21:30- czas z mamą i tatą:

  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim w wykonaniu taty, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) i więcej nie zdążyłam, bo Maja już spała

Dorobiłam kontynuację do książki do czytania globalnego w języku włoskim zgodnej z zasadami Glenna Domana: „Mucca Moka” (szczegóły w opisie poniższego dnia) + dwa zadania matematyczne w języku angielskim i jedno w języku polskim.

Poniedziałek 03. 06.2019

od rana do 14:20- czas z tatą (mama w pracy):

  • tata pokazał i przeczytał przygotowane przeze mnie zadanie matematyczne

14:20-15:55- czas z mamą i tatą, w tym:

  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut

15:55-19:30 – czas z mamą, a w nim:

  • 3 prezentacje kart do czytania globalnego w języku niemieckim
  • 3 odcinki hiszpańskiej bajki Pocoyo ok. 25 minut
  • czytanie książki z programami inteligencji domowej produkcji o mrówkach: „Ants”
  • czytanie książki z programami inteligencji o sterowcach „Blimps”
  • czytanie książki z programami inteligencji o niasionku „The Story of a Seed”
  • czytanie książki „Where the Fairies Fly? ” (książka z biblioteki)
  • czytanie książki „Clifford the Small Red Puppy” (książka z biblioteki, jedna z ulubionych Mai)
  • czytanie książki domowej produkcji zgodnej z zasadami czytania globalnego według Glenna Domana „Mucca Moka” (jako, że oryginał był napisany beznadziejnie, wielkimi literami, wykorzystałam ilustracje, tekst przepisałam i co jakiś czas dodaję nową treść, bo nie wykorzystałam jeszcze wszystkiego)
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Viaggiare … Che passione!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2)
Wtorek, 04.06.2019

od rana do 14:15 – czas z dziadkiem (mama i tata w pracy)

14:15-17:00 – czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut
  • 3 prezentacje kart w języku niemieckim
  • 3 odcinki bajki „Regno dei cuccioli” w języku włoskim – ok. 15-20 min
  • zabawa w ogrodzie

17:00-20:10- czas Mai z babcią, ciocią itp. (mama w tym czasie m.in. jedzie na konwersacje z Włoszką i kilkoma innymi dziewczynami)

Rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Viaggiare …Che passione!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz odtworzone z komórki po chińsku i po niemiecku.

Środa, 05.06.2019

od rana do 14:30- czas Mai z tatą (mama w pracy)

14:30-16:00- czas z mamą i tatą:

  • czytanie książki o samochodach z serii „Będę czytać” z postaciami z bajek Disneya
  • czytanie informacji z Atlasu dla dzieci z okienkami
  • czytanie książek z serii Usborne „First Questions and Answers:” „What is Sleep” oraz „What is Poo”

16:00-20:15 – czas z mamą, a w tym czasie:

  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut
  • zabawa w układanie słów z magnetycznych literek od Kreatywnej Kropki (link pod artykułem)
  • rysowanie (Maja narysowała samochód, w każdym razie coś przypominające samochód)
  • trening siłowy mamy w garażu i Mai na drabinkach, a potem 30 min skakania z mamą na trampolinie
  • dwa zadania matematyczne

20:15-21:00 – czas z mamą i tatą

  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim mówiona przez tatę, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku polskim, 3 rozdziały z książki po włosku „Scoittolina Birichina!” (z biblioteki), kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz śpiewana przez tatę po polsku (1).
Czwartek 06.06. 2019

7:30-8:10 – czas z mamą:

  • dzień rozpoczęty hiszpańskim z inicjatywy Mai: „dedos” (palce) + kilka moich zdań (minimum komunikacji, bo tego języka jeszcze nie znam tj. rozumiem przez włoski i zaczynam mówić)

8:10-14:50- czas Mai z dziadkiem (mama w pracy)

14:50-14:55 – jazda samochodem z mamą, jako, że blisko i ulicą tylko krótki odcinek: Maja na kolanach, jako kierowca (zmiana biegów, kierunkowskazy, kierowanie, zabawa i nowe doświadczenie- często to robimy :P) w tle muzyka z płyty Pam Pam Pam , którą mamy dzięki autorce bloga Domanka (link pod artykułem), która jest też członkiem naszej grupy. Jeszcze tutaj chciałam podziękować za trud zbiorowego zamówienia z Włoch

14:55-15:25- czas z tatą na trampolinie

15:25-16:35- czas z mamą i tatą, a w nim:

  • jedna sesja wczesnej nauki czytania po hiszpańsku z Brillkids w czasie karmienia piersią- 5 minut
  • bajka po niemiecku „Caillou” – 13 minut
  • czytanie książeczki z serii, o której już wspomniałam wcześniej (przerobiona pod czytanie globalne metodą Domana) „Key Words with Peter and Jane, Play with us.”
  • indywidualna zabawa mówiącym pisakiem i książkami z serii LeapFrog
  • czytanie rozkładanej książki „Fiki Miki i Lew” Makuszyńskiego
  • czytanie rozkładanej książki „Fiki Miki i Słoń” Makuszyńskiego

16:35-17:00- czas z mamą:

  • czytanie książki do czytania globalnego w dużej części zgodnej z zaleceniami Domana z serii „Your Baby Can Learn 1” po niemiecku

17:00-18:30 – trampolina z tatą

18:30-19:00- czas z mamą:

  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 1 rozdział z książki po włosku „Viaggiare….Che passione!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2).
Piątek 07.06.2019

5:55-7:25- czas z mamą, a w tym czasie:

  • jakieś 5 min z tatą
  • czytanie książki z serii LeapFrog
  • samodzielna zabawa czytającym pisakiem do książek z serii LeapFrog
  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi „Little Einsteins” – 23 minuty

7:25-`14:20- czas Mai z tatą (mama w pracy)

14:20-15:15 – czas wolny mamy (Maja u teściowej)

15:15-17:40 – czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • 1 sesja wczesnej nauki czytania w języku hiszpańskim z programem Brillkids Little Reader podczas karmienia piersią – 5 minut
  • 5 minut z DVD niemieckim do wczesnej nauki czytania „Your Baby Can Learn 1”
  • dwa odcinki włoskiej bajki „Regno dei cuccioli”i jeden odcinek „Barbapapa” – ok. 20 min
  • spacer do sklepu ok. 2 km w jedną stronę i z powrotem

17:40-19:15- czas z mamą, tatą, wujkiem i ciocią, w tym:

  • zabawa na perkusji, tata się uczy z Mają

19:15-22:10- czas Mai z mamą:

  • zabawa w garażu
  • czytanie książki do czytania globalnego podsumowującej naszą podróż do Czech z dwuletnią Mają
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 1 rozdział z książki po włosku „Viaggiare…Che passione!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2).
Sobota 08.06.2019

6:00-8:30 -czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • 60 minut języka włoskiego
  • karty do czytania globalnego metodą Domana w języku niemieckim – 1 sesja
  • bajka w języku niemieckim „Caillou” – 15 minut
  • samodzielna zabawa klockami Lego Duplo oraz klockami magnetycznymi
  • 3 rozdziały z Biblii dla dzieci na życzenie Mai

8:30-11:15 – czas Mai z babcią (z moją teściową)

11:15-12:30 – czas Mai z mamą i z babcią

12:30-14:15- sen (Maja zasnęła w samochodzie w trakcie odwożenia babci do domu)

14:15-15:55 – czas Mai z mamą i tatą, a w tym czasie:

  • czytanie książeczki domowej produkcji w stylu Domana „Dobry żart” (Maja pytała taty o jedno słowo w książce, mianowicie „murzynek” i potem mnie)
  • czytanie książeczki domowej produkcji w stylu Domana z programami inteligencji o asteroidach „Asteroids”
  • 1 przykład zadania tekstowego z matematyki (więcej na ten temat na Facebooku pod postem o Jagjit Kaur, która będzie gościem kolejnego webminaru)

15:55-18:45 – czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • plac zabaw na Górze św. Marcina w Tarnowie
  • park linowy i plac zabaw w Zawadzie koło Tarnowa (pierwsza w życiu Mai wizyta w parku linowym)
  • w drodze powrotnej słuchanie płyty Pam Pam Pam

18:45-19:30- czas Mai z mamą i tatą, a w tym czasie:

  • samodzielna zabawa klockami Lego Duplo i magnetycznymi
  • zabawa tymi klockami z rodzicami

19:30-20:45 – czas Mai z mamą

  • samodzielna zabawa klockami Lego Duplo i magnetycznymi

20:45-21:30- czas z tatą i mamą, a w tym:

  • 10 minut języka włoskiego
  • Maja pokazała, że rozumie włoski tłumacząc tacie na język polski, co mówię np. deszcz, brudny, prysznic
  • czytanie książki Usborne z programami inteligencji o małpach „Monkeys”

21:30-22:10- czas Mai z tatą, a w tym czasie:

  • czytanie książki o Maszy z serii „Czytanka dla Malucha”
  • Quiz przedszkolaka z delfinkiem wydawnictwa Aksjomat
  • czytanie książki z biblioteki „SuperSam- super tata”
  • czytanie jednej z książek z serii „To ja ci mamo poczytam” – „Ząb” (recenzję znajdziecie w linkach pod artykułem)

22:10-23:55 – czas Mai z mamą, a w tym czasie:

  • mój trening na siłowni
  • 20 minut hiszpańskiego z odcinkiem „Blippiego”
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim odtworzona z nagrania z komórki , 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku angielskim, 1 rozdział z książki po włosku „Viaggiare…Che passione!,” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz odtworzone z komórki: po niemiecku (1) oraz po chińsku (1)
Niedziela 09.06.2019

Mogłam nieco dłużej pospać, a raczej poleżakować, bo pierwsze co czego Maja potrzebuje po przebudzeniu to ja.

9:15-10:00 – czas Mai z tatą

10:10-17:30- czas Mai z mamą, a w tym czasie

  • 2,5 godziny hiszpańskiego najpierw na placu zabaw, a potem w ….autobusie 😛 Był też spacer po mieście.
  • po powrocie do domu Maja bawiła się dłuższą chwilę sama klockami Lego Duplo oraz klockami magnetycznymi
  • w drodze do kościoła słuchałyśmy muzyki metodą Gordona Pam Pam Pam
  • uczestnictwo we mszy świętej i taki dialog w trakcie:

Maja: This God is speaking very loudly. I think he has a microphone. (Ten Bóg głośno mówi. Chyba ma mikrofon.)

Mama: This is the priest speaking, not God. God is invisible. (To mówi ksiądz, nie Bóg. Bóg jest niewidzialny.)

Maja: Why is he invisible? (Czemu jest niewidzialny?)

Miałam trochę problemu z odpowiedzią na to pytanie, ale coś wymyśliłam. A co Wy byście odpowiedzieli? Czemu Bóg jest niewidzialny?

  • w drodze powrotnej w samochodzie 5 minut języka włoskiego
  • po powrocie odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi „Little Einsteins”- 23 minuty

17:30-21:25- czas z babcią

21:25 – 22:00 – czas z mamą i tatą:

  • kilka zdań po włosku
  • gonitwa z tatą
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim mówiona przez tatę , 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku polskim, 1 rozdział z książki po włosku „Viaggiare…Che passione!” kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz jedna śpiewana przez tatę w języku polskim.
Poniedziałek 10.06.2019

od rana do 14:35- czas z tatą (mama w pracy)

14:35-14:50 – czas z mamą i tatą

14:50-17:30- czas z mamą, a w tym czasie:

  • prezentacja kart w języku niemieckim
  • odcinek bajki z elementami wiedzy o świecie, muzycznymi bitami i innymi „Little Einsteins” – 23 minuty
  • czytanie wierszy Tuwima w języku angielskim

17:30-18:45- czas Mai z tatą:

  • tata na longboardzie, Maja na hulajnodze
  • plac zabaw

18:45-20:30- czas Mai z mamą:

  • rysowanie
  • 5 minut z programem do wczesnej nauki czytania w języku niemieckim „Your Baby Can Learn 1”
  • dwie prezentacje kart z niemieckiego
  • dwa zadania matematyczne

20:30-21:25 – czas Mai z mamą i tatą:

  • czytanie książki z serii „Tupcio Chrupcio” „Mama idzie do pracy” (z biblioteki)
  • czytanie książki z programami inteligencji z okienkami „Pomiary” wydawnictwa Olesiejuk
  • czytanie włoskiej książki z przesuwanymi elementami „Gli Animali”
  • 8 bitów inteligencji z programami
  • rytuał wieczorny: znak krzyża i modlitwa w języku angielskim oraz w języku polskim mówiona przez tatę, 3 rozdziały z Biblii dla dzieci w języku polskim oraz w języku angielskim, 1 rozdział z książki po włosku „Scoiattolina Biricchina!” (z biblioteki) kołysanki śpiewane przez mamę: po hiszpańsku (1), po włosku (2), po angielsku (2) oraz jedna śpiewana przez tatę w języku polskim.

Kilka słów na koniec

Przypomnę na koniec, że to relacja ze spontanicznie wybranych dwóch tygodni jeden po drugim. To, że coś się akurat wtedy nie pojawiło nie znaczy, że tego nie robimy np. z TweedleWink przerobiłyśmy dwa miesiące i się przymierzam do trzeciego, więc akurat z tym mamy przerwę. Poza tym niedziela, w której mogę sobie dłużej rano poleżakować należy do rzadkości. Zwykle to mąż śpi, a ja wstaję.

Praktycznie od początku ciąży, kiedy nie miałam ochoty nic jeść przestaliśmy z mężem gotować. Wcześniej było bardzo kulinarnie. Gotowaliśmy na zmianę. Eksperymentowaliśmy z przepisami itp. Później tj. od drugiej połowy ciąży- owszem już jadłam, ale do niedawna cokolwiek, byleby było zdrowe, składniki nie musiały nawet do siebie pasować. Mąż żył na cateringu albo na obiadach swojej mamy, a Maja miała jedzenie robione przez moją mamę. Pomimo to, że taka opcja była dość wygodna i jedzenie Mai spełniało moje wymogi, a znajdziecie je w artykule o naszej diecie, zaczęła mnie męczyć ciągła i nagła obecność mojej mamy. Postanowiłam to zmienić. Mąż zakupił Lidlową wersję Thermomixa i zaczęłam działać. Wow….z 3 -letnią już Mają. Teraz Maja odwiedza babcię w dwa popołudnia w tygodniu (raz krócej, raz dłużej), a ja mam prywatność we własnym domu.

Takie dość stałe punkty w naszym grafiku, chociaż nie idealnie systematyczne, które się nie pojawiły w „pamiętniku” z dwóch tygodni to:

  • wieczorne spacery (uwielbiamy!) i czekamy z Mają na pogodne niebo, żeby móc poleżeć na trawie i poobserować gwiazdy (tak ją na to nakręciłam, że codziennie o tym marzy)
  • ok. 7-minutowe filmiki edukacyjne z bitami inteligencji, programami inteligencji, afirmacjami, ćwiczeniami prawopółkulowymi itp. TweedleWink, które w sumie już od pewnego czasu Maja życzy sobie na najszybszej prędkości, czyli na pewno trwają o wiele krócej niż wyjściowy czas

Poza tym od kilku dni zmienił się nasz wieczorny rytuał, bo przeczytałam już wszystkie 3 rodzaje Biblii dla dzieci, które miałam (wszystkie dwujęzyczne) i myślę nad zakupem oryginału, a tymczasem w miejsce Biblii czytam 3 bajki w języku angielskim. Dla porównania mój mąż nie przeczytał nawet 1/4 jednej Biblii. Niestety jest bardzo rzadko jest przy usypianiu Mai.

Z opisu wyżej mogłoby wynikać, że spędzamy z Mają podobną ilość czasu. Nic bardziej mylnego. Czas Mai z tatą często oznacza, że tata odwozi ją do babci (swojej mamy) i ma wtedy wolne. Nie wnikam na ile godzin, ale wcale nie rzadkie jest,że ja wracam z pracy, a Mai nie ma. Na pewno kilka godzin od rana z nią zawsze spędza, ale resztę czasu, kiedy ja jestem w pracy niekoniecznie.

Polecam zaglądnąć też tutaj:

Wywiad z Krzysztofem Kwietniem – część 1

Webminar- sesja pytań i odpowiedzi dla rodziców z Doman International – część 1

Co już zrobiliśmy z metody Domana, gdy Maja miała 10 miesięcy – aaaaaa…rozwój fizyczny pominięty

Na ścieżce wolności z metodą Domana

Rightbrainlibrary

Little Reader Brillkids

Little Reader Brillkids do wczesnej nauki czytania w wielu językach – recenzja

Wywiad z Wiolettą- kreatywną duszą

Maluch Czyta- program z bitami inteligencji i kartami do czytania do prezentowania online i do druku do nauki czytania globalnego metodą Domana

Blog domanującej mamy – Domanka

Zasady tworzenia książeczek do czytania globalnego metodą Domana

O programach inteligencji

O programach inteligencji- nowe podejście

Recenzja książek z serii „To ja ci mamo poczytam”

Recenzja serii „I Spy..,” którą przerobiłam pod zalecenia Domana

Recenzja książek z mówiącym pisakiem LeapFrog

Nasza zdrowa dieta

Recenzja serii z postaciami z bajek Disneya do wczesnej nauki czytania

Kreatywna Kropka – literki, kropki, cyfry magnetyczne

Uważasz artykuł za przydatny. Podziel się z innymi. Masz do mnie jakieś pytania, czy uwagi? Skomentuj.

Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem i przemyśleniami.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u: Wszechstronne wspieranie rozwoju dziecka, na Instagram @teachyourbaby.pl, na którym wrzucam różności „od kuchni” oraz do subskrypcji (okienko na stronie głównej bloga i kanał RSS). Jest też możliwość zapisu na newsletter. W momencie jak będę mieć 100 zapisów na newsletter będę na bieżąco się dzielić informacjami dotyczącymi wczesnej edukacji zanim pojawią się na blogu w tematyce prawopółkulowości, czyli metody Domana, metody Shichidy i metody Heguru oraz dwujęzyczności i nauki języków.

Zapraszam też do grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u: Metoda Domana i nie tylko- grupa wsparcia dla rodziców. Dołączając do grupy możecie liczyć na naprawdę ciekawą wymianę doświadczeń.

13 Replies to “Metoda Domana i języki obce z trzylatkiem- organizacja pracującej mamy”

  1. Jestem nauczycielką/lektorką języka francuskiego i wiele lat temu, jakieś 15, na studiach zostałam skrzywdzona 😉 na wykładach z dwujęzyczności, na które chodziłam cały semestr, usłyszałam o wielu wielu zaletach dwujęzyczności, ale naturalnej, oraz, że taka „sztuczna” jest zła, niedobra i żeby tego nie robić. Tym sposobem moich 3 synów nie ma pożytku z mamy romanistki, jednego, 10 latka teraz uczę od roku, za najmłodszego 5,5 latka zaraz się zabieram, ale mam jeszcze 7 miesięczną córeczkę, do której od miesiąca mówię tylko po francusku. Szukając informacji nt dwujęzyczności zamierzonej trafiłam tu. Widzę, że jest tu OGROM informacji, i sama nie wiem od czego zacząć. Co polecasz mi poczytać w pierwszej kolejności, na metodę Domana, o której nic nie wiem 😉 nie porywam się na razie, chciałabym się skupić na francuskim i zachęcona tym, że wprowadzasz kolejne języki zastanawiam się kiedy ruszyć z angielskim? Wielkie dzięki za tego bloga, kłaniam się nisko.

    1. Słyszałam podobne teorie i to nie tylko przeciwko dwujęzyczności zamierzonej. Wielu psychologów czy logopedów podobno twierdzi, żeby nie uczyć drugiego języka przed skończeniem przez dziecko 3 roku życia, a jak już mowa o wczesnej nauce czytania to już w ogóle są anty. Cieszę się, że informacje z bloga się przydają i gratuluję decyzji mówienia do córeczki tylko po francusku. OPOL to odważna rzecz, ale my też tak działamy z angielskim. Może uda Ci się dotrzeć do Sonii Szramek-Karcz – Languages and Emotions…ona prowadziła badania na temat dwujęzyczności zamierzonej i sama wychowała dwie córki właśnie z francuskim 😀 Widzę w kolejnym komentarzu, że obejrzałaś wideo, więc chyba wszystko jasne. W sumie to nagranie pojawiło się na blogu niedawno i mam pierwszy feedback, że pomaga nieco na początku tym, którzy tu trafiają. Jak znasz angielski- polecałabym ruszyć już teraz. Ja z włoskim zaczęłam jak Maja miała ok. 20 miesięcy i żałuję, że nie wcześniej. Angielski jest dla niej językiem naturalnym…włoski zawsze będzie tym obcym…Porwij się na metodę Domana….delikatnie….to wspiera naukę języków jak nic…nie musisz od razu robić x sesji dziennie….wystarczy, że codziennie pokażesz kilka dużych napisanych po francusku słów. Teraz idealny wiek. Potem zgodnie z tym, co poleca Wioletta z mojego ostatniego wywiadu pobaw się w etykietowanie domu, bo jak zacznie chodzić to ciężko będzie przez jakiś czas cokolwiek pokazać.

      1. Najbardziej do metody Domana zachęca mnie czytanie globalne, bo myślę sobie, że miałabym „z głowy” późniejszą naukę czytania po francusku w tradycyjny sposób, jakieś elementy czytania globalnego stosowałam z uczniami, którzy jeszcze nie czytali po polsku i to zawsze w miarę dobrze działało. Ale jeśli miałabym dorzucić angielski to jak to zrobić najrozsądniej skoro stosuje OPOL z francuskim? Angielski znam gorzej B2/C1 ale jest tez łatwiej znaleźć pomoce. Wyznaczyć jakiś czas na angielski konkretny? Jakoś nie mam wizji jak to najlepiej rozegrać.

        1. A ja zaczęłam od matematyki 😛 Jakoś tak stwierdziłam, że czytać umie każdy, a matematykę nie każdy ogarnia, więc wydała mi się ważniejsza. Czytanie globalne działa tylko trzeba w to uwierzyć i iść za dzieckiem. Twój angielski to jak mój włoski. Nie wyznaczaj konkretnego czasu…lepiej spontan…po co masz się stresować jak o godzinie x nie dasz rady. Możesz poczytać jak działam z włoskim- link tutaj.

  2. Hej! Dziękuję za podzielenie się rytualami! Podziwiam determinację! A powiedz proszę gdzie zakupiłas karty w języku niemieckim? I skąd czerpiesz zrodla jakie książki kupować w tym języku, żeby uczyć dziecko od zera?
    Pozdrawiam!

    1. Dziękuję za komentarz 😀 Determinacja?? 😛 A ja się bałam, że to zostanie tak odebrane, że niewiele robię, bo tak naprawdę tych programów intelektualnych czasowo nie ma dużo. Po prostu spędzamy ze sobą czas i się świetnie bawimy. Karty do niemieckiego tutaj z Your Baby Can Learn (inne języki też są).Są megadrogie niestety, ale zachwyciłam się jak zobaczyłam u koleżanki wersję angielską. Od razu napiszę, że nie opłaca się kupować wspólnie z kimś, bo przekroczycie kwotę wolną od cła i trzeba będzie jeszcze cło zapłacić.

  3. A juz mialam napisac, ale szczescie ze Maja tyle czasu spedza z Tata 😉 a jednak nie jest az tak kolorowo. Tak czy inaczej, lepiej niz u nas… gdzie 99% czas z mama…a o babci dziadku czy prawdziwej cioci mozna tylko pomazyc… U nas tez nigdy nie bylo rutynowo, spania na czas, itd. Czasem to jest 9, czasem 24 😀 tak samo nie ma rutyny z porami posilkow, z wyjsciem na spacer…. rozne pory, rozne aktywnosci…. jedynie czego zaluje, to ze jest ta rutyna czasu z mama. Zaluje, ze nie ma wiekszej roznorodnosci. Ale nawet jak wychodzimy do kogos, to razem. Ps. Wybacz brak pl znakow, cos mi sie w telefonie przestawilo 😀

    1. Dobrze by było heh…czasem rzeczywiście w poniedziałek…środę, czy piątek spędzała ten czas rzeczywiście z tatą, ale często nie. A teraz tata zaczął pracować też w piątki więc jest o jeden dzień mniej.Myślę, że dziecko uwielbia czas z mamą, ale mama czasem też potrzebuje chociażby pobyć sama.

      1. Zdecydowanie sie zgadzam, czas mamy i dziecka bezcenny, ale kiedy mama nie posiada czasu tylko dla siebie, nie jest idealnie niestety. A potem, jak na ruski rok (albo mniej) gdzies wyjdzie sie bez dziecka, to tak dziwnie…. i zamiast sie tym cieszyc, to tylko myslenie o dziecku 🤷‍♀️

        1. No tak…dziwnie nawet jak wyjazd jest nie raz na ruski rok. Dlatego w przypływie szaleństwa wzięłam ostatnio Maję na całodniową wycieczkę w Pieniny z czwarto- i piątoklasistami. Wiem, że brak czasu dla siebie może być frustrujący, ale czasem warto myśli skierować w pozytywy – dziecko z tego czerpie same korzyści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *