fbpx
Dwujęzyczność nienatywna
Dwujęzyczne dziecko

„Magia tkwi w dziecku, a nie w kartach”

Glenn Doman

Treść poniższego artykułu w skrócie:

  1. O zmianach, które wprowadziłam w wieku 3 lat i 3 miesięcy i o mojej strategii językowej
  2. Kilka spostrzeżeń dotyczących rozwoju językowego Mai w zakresie polskiego i angielskiego
  3. Krótkie podsumowanie okresu od 3 lat 3 miesięcy do 4 urodzin
  4. Szczegółowa analiza nagrań monologów Mai w języku angielskim oraz polskim zaraz po 4 urodzinach

Podsumowanie rozwoju mowy dwujęzycznej czterolatki

Zgodnie z tym co od dawna planowałam dzisiejszy wpis podsumowujący rozwój językowy już czteroletniej Mai będzie inny niż wcześniejsze cykliczne wpisy w tym temacie. W pierwszym tygodniu po czwartych urodzinach mojej córeczki postanowiłam skonfrontować nasze języki główne, czyli polski i angielski, które słyszy od urodzenia i którymi porozumiewa się na co dzień. W następnym artykule skupię się na pozostałych trzech.

Dla tych, którzy bloga czytają od niedawna przypomnę, że jeśli chodzi o polski i angielski to od urodzenia działamy metodą OPOL w wersji dość ekstremalnej. Zgodnie z zapowiedzią w ostatnim podsumowaniu mowy w okolicach 3 lat 3 miesięcy przestałam udawać, że nie rozumiem polskiego, a tak robiłam odkąd moja córeczka skończyła 18 miesięcy.

Wbrew moim cichym obawom, to nic nie zburzyło w angielskim, a wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że angielski od tej pory idzie do przodu jak burza częściowo też przez to, że chwilowo nie pracuję. Maja przyzwyczajona od urodzenia do komunikacji ze mną w tym języku nadal się tego trzyma. Natomiast może bez problemu zapytać np. „What is „kareta” in English?” („Jak jest „kareta” po angielsku?”) a nawet „What is „prince” in Polish?” („Jak jest „prince” po polsku?” W drugim przypadku nieco robię uniki, zwłaszcza jak koło mnie siedzi mąż. Staram się jednak na niego zrzucić tłumaczenie na polski. Angażuję się maksymalnie w angielski, włoski, hiszpański i niemiecki (pomimo tego, że te języki znam słabo i 1,5 roku temu jak zaczynaliśmy ani jednego ani drugiego nie znałam w ogóle), ale w polski nadal jak najmniej.

Zgodnie z zapowiedzią w ostatnim podsumowaniu mowy w okolicach 3 lat 3 miesięcy przestałam udawać, że nie rozumiem polskiego, a tak robiłam odkąd moja córeczka skończyła 18 miesięcy.

Dzisiejsze dwujęzyczne podsumowanie wyszło w dwóch częściach:

1) opis rozwoju mowy mojej córeczki od 3 lat 3 miesięcy do ukończenia 4 lat

2) analiza nagrań w języku polskim oraz angielskim z pierwszego tygodnia po 4 urodzinach

Część 1: 3 lata 3 miesiące- 4 lata: język polski oraz język angielski

Maja pomimo kontaktu z pięcioma językami od bardzo dawna świetnie wszystkie rozróżnia. Pewnie w którymś z poprzednich wpisów podsumowujących rozwój mowy podałam dokładnie od kiedy. Link do spisu treści artykułów w temacie dwujęzyczności zamierzonej znajdziecie pod niniejszym artykułem.

Jeśli chodzi o parę angielski-polski mam kilka ciekawych obserwacji:

  1. W zupełnie nagłej, niespodziewanej sytuacji zdarzało się, co prawda bardzo rzadko, ale zdarzało się, że wyrwało się Mai coś typu: „Ouch! My nog.” („Ałć! Moja noga.”) zamiast „Ouch! My leg.” Do dzisiaj pamiętam jak się z tego śmiałyśmy jeszcze przez kilka następnych dni.
  2. Słyszałam jak przez sen pytała: „What?” (Co?”) co wskazuje na to, że śni również po angielsku.
  3. Sami oceńcie na nagraniu, ale wygląda na to, że kiedy chce i się postara potrafi wymówić „r.”

Maja pomimo kontaktu z pięcioma językami od bardzo dawna świetnie wszystkie rozróżnia

Język angielski

Maja zaskakiwała i zaskakuje mnie użyciem słów i wyrażeń typu: otherwise- w przeciwnym razie, meanwhile- w międzyczasie, anyway- tak, czy inaczej, in case- na wypadek (czegoś). Używa tych zwrotów tak naturalnie, że ciągle się tym zachwycam.

W tym okresie miała ogromną fazę na księżniczki. Książki o księżniczkach też, a nawet bym powiedziała, że zwłaszcza książki. I to wcale nie takie proste, ale już bardziej zaawansowane. Zresztą w tym okresie tj. 3,5 roku-4 lata pokazała, że ogarnia czytanie całymi zdaniami zarówno po polsku (to najpierw) jak i po angielsku. Zaczęła czytać całe książki, zwłaszcza w języku angielskim. O czytaniu zrobię osobny wpis, bo jest dużo kwestii, o których nigdzie nie czytałam ani nie słyszałam.

Przez to, że nieco się u nas zmieniła sytuacja i całą ciążę byłam w domu o ile wcześniej często do siebie mówiła w języku polskim to w tym okresie weszły też monologi po angielsku. Zresztą możecie je usłyszeć na nagraniach. Pokusiłam się o zrobienie analizy porównawczej takiego monologu w wersji polskiej i angielskiej zainspirowana książką George Saunders „Bilingual Children: From Birth to Teens.” O tym będzie druga część tego artykułu.

O ile rok wcześniej tysiąc pytań o kolędy miał mąż to w okresie bożonarodzeniowym to ja zostałam zasypana: „What is”przybieżeli do Betlejem” in English?” Było wyzwanie.

(..) w tym okresie tj. 3,5 roku-4 lata pokazała, że ogarnia czytanie całymi zdaniami zarówno po polsku (to najpierw) jak i po angielsku.

Przez mnogość języków czasem mamy śmieszne sytuacje i ciężko się dogadać. Zapisałam taki dialog:

Maja: I want rice milk. – Chcę mleka ryżowego. (powiedziała to „rice” z bardzo niewyraźnym „r,” które brzmiało dla mnie bardziej jak „w”)

Mama: White milk? Do you mean German Weiß? – Białe mleko? Masz na myśli niemieckie słowo „biały”? (Angielskie „rice” – ryż brzmiało bardzo podobnie jak niemieckie „Weiß” – biały)

W tym okresie zniknęło moje utrapienie, czyli niepoprawna konstrukcja „I want to you to…” zamiast „I want you to…” Podobny problem miała swego czasu mama, z którą będzie niedługo wywiad dotyczący dwujęzyczności zamierzonej. Jestem ciekawa, czy to standardowy problem każdego dziecka.

Język polski

Jak możecie posłuchać na nagraniu Maja ma dość bogate słownictwo. To zasługa książek. Mąż, który czyta Mai po polsku zwrócił uwagę, że wplata w swoje wypowiedzi wyrażenia z książek. Niejednokrotnie słyszałam zdania np.

„Zawitała wiosna.”

Tak jak pisałam w ostatnim podsumowaniu tata od zawsze Mai pomagał językowo i nadal to robi. Maja często z tego korzysta pytając o słówka, które jej umknęły.

Język polski jest trudny więc pojawiły się też ciekawe błędy np.

„Bierze tą sukienkę.” mówiąc o sobie zamiast Biorę/ Wezmę tą sukienkę. i podobnie ubierze zamiast ubiorę

„tego razu” zamiast „tym razem”

„na każdy dzień” zamiast „każdego dnia”

Zdecydowanie nadużywała w tym okresie „przy okazji” czasem też w złym kontekście:

„Dawno temu żył sobie tata. Przy okazji miał piękną księżniczkę.”

„Jak tata Kopciuszka już nie żył i mama przy okazji….”

„Kopciuszek też żył w tym samym domu co macocha z siostrami. Przy okazji macocha była też zła.”

Zwróciliśmy uwagę, że tata też tego nadużywał. Podobnie nadużywane swego czasu było „ja ci powiem.”

U czteroletniej Mai „przy okazji” już zniknęło, natomiast „na każdy dzień” nadal było w użyciu.

Maja ma dość bogate słownictwo. To zasługa książek.

Oczywiście takie przykłady można mnożyć. Nie jestem w stanie wynotować wszystkiego, choćby dlatego, że w mojej obecności są języki obce, a przez ten cały okres byłam albo na zwolnieniu lekarskim albo już na macierzyńskim, więc czasu z tatą jakoś niestety mniej i nie miałam nawet wielu okazji, żeby podsłuchać jak rozmawiają.

Część 2: Analiza nagrań w języku polskim i angielskim

Nagrania i porównanie zrobiłam tak poglądowo. Niestety nie udało się nagrać Mai w obu językach w tej samej lub podobnej sytuacji. Po prostu w tym okresie po polsku prowadziła sama ze sobą monologi przy bazgraniu, czy jak ona to mówiła, przy pisaniu (ktoś nawet zażartował, żebym się nie zdziwiła jak mi po latach swoje magiczne „pismo” odczyta; ponoć przypomina koreańskie).

W języku angielskim było mówienie do siebie w zabawie. Oczywiście jeśli zabawa była z tatą to królował język polski. Tutaj chodzi o samodzielną zabawę i właśnie o monolog, bo akurat w tym okresie tak często spędzała czas. Teraz już tych monologów prawie nie ma.

Nie udało się też nagrać za jednym razem polskiego, a że angielskie nagranie udało się dłuższe to polski jest łączony z różnych dni.

Tak jak pisałam wyżej do analizy porównawczej zainspirowała mnie książka napisana przez tatę, który wychował trójkę dzieci w dwujęzyczności zamierzonej z językiem niemieckim w Australii -George Saunders „Bilingual Children: From Birth to Teens.”

Najpierw zapraszam do wysłuchania nagrań spontanicznych, pełnych błędów i różnych dziwactw monologów czteroletniej Mai. Oba nagrania pochodzą z pierwszego tygodnia po czwartych urodzinach.

Czemu akurat z tego okresu? Bo wielu rodziców obawia się, że taki czterolatek będzie się buntował przeciwko językowi. U nas żadnego buntu nie ma. Nadal z Mają rozmawiamy głównie po angielsku. Nie napiszę wyłącznie po angielsku, bo przecież jest jeszcze włoski no i w czasie niemieckim czy hiszpańskim staram się porozumieć w tych językach kluczowymi słowami, czy zdaniami, które już znam.

Język angielski

Tekst z nagrania z zachowaniem wszelkich błędów, niedociągnięć, niedomówień jak również dygresji spowodowanych różnymi sytuacjami w zabawie np. gdy zabawka gdzieś wpadła.

She didn’t helped her at all. (You know that we can also put something like this. You know?) Snow White hide and hide…she didn’t know the queen will find her but the queen didn’t know where a Snow White is so she didn’t found her. She thought she is changing her dress into blue so she looked (*słowo którego nie mogę wyłapać) and she found her. And then she gone to the washing machine because her clothes were dirty…so she gone to the washing machine.Snow…Meanwhile Snow White finished changing her dress and she gone out. Then, she was walking and she saw the queen. She saw the queen through the window and she called to the queen to change her clothes but the queen said her clothes were dirty and she was putting her clothes to the washing machine. She was putting her clothes into washing machine (yhm).Then, she put the clothes into washing and gone out. She was so cold that she quickly…because she hadn’t got clothes…she was naked and she gone outside. And she gone outside, you know. Here…okay…The princess taken and dropped and taken the queen and dropped it to…and dropped the queen to the wardrobe. And she fallen there and she was changing her clothes. The princess waited and waited for the queen to come but the queen didn’t come. She… Snow White gone and hided but she still will find her because there was….there wasn’t a queen but it was her room and Snow White gone into her room. She called to Snow White to open ev…everything because everything was locked and the queen couldn’t go out. Snow White quickly….

Somebody opened it but everything else was locked with the queen but just this one was open and Snow White could go out and she quickly wanted to help the queen so she climbed up and opened. Open with the key and then washed it and then she said to the queen:

-Go out! (Uuu) What a …! (*znowu słowo, którego nie mogę zrozumieć) I’m…

So she quickly gone in. Quickly, quickly, quickly. She quickly gone in.

Snow White said:

-Yes! You see what ….Again my dress is dirty.

She gone to the kitchen but she wondered:

-Where is the kitchen? You know…the queen’s changed into a kitchen. So then…you know that the queen’s room changed into a kitchen?

And the princess gone in and she eaten. When she eaten, she …her dress was all dirty so the princess gone out and wanted to change her dress but the queen didn’t know but first she needed to go to the washing machine to take off her clothes and put it to stop the washing machine and put her dress there. Then, the queen needed.

-What you are doing in the washing machine?

– I’m changing. I’m putting my dress into washing machine.

Then, she gone out but she was all naked but she tried to open it and tried and tried and tried but everything was locked. The queen quickly climbed up and ….and she fallen but then she climbed up and opened it. And a princess go out and she was very very cold because she was naked. The queen quickly was going to …to put her in a…the warm place there (*i coś czego nie rozumiem) wardrobe. The queen quickly changed her room…the kitchen into her room. When…and she sat and thought:

-When Snow White will change her dress and which colour it’ll….

She tried ten but anything…but Snow White was really ready but everything was locked and she shouted:

-Everything is locked. Quickly! Open it.

The queen quickly gone for help. Then she quickly gone up.

-Look!

-Queen…queen…help! Because everything is locked and I can’t go out.

She quickly opened Snow White. It’s very cold outside. They…She was very very cold because it was cold outside and …and she gone outside with short-sleeved dress and it was really cold and she ..and the queen quickly gone and put her in a warm, warm place.

-I want in my room.

-OK.

So the queen changed her room into Snow White’s room. Then, Snow White gone in and then….it can be…Then we go in…”

Język polski

Tekst z nagrania z zachowaniem wszelkich błędów, niedociągnięć, niedomówień:

„(…) chociaż Aurora popatrzyła koło siebie a tam była Śnieżka.

-Skąd tutaj jesteś?

-Kopciuszka czary mnie tutaj zaprowadziły. Jej,jej, jej…Nie można wychodzić!- krzyknęła Śnieżka -Nie, Bello. Nie, nie, nie i nie! – powiedziała-Nie można wychodzić, bo i tak…

-Ok!

-Tylko okno można otwierać. Tylko nie skakać, nie zapominać, nie skakać. Nie, nie,nie i nie! -powiedziała Śnieżka

-Czemu nie skakać? -zapytała…zapytała Bella.

-No bo i tak cię król….zła królowa złapie no i będziesz widzieć co się stanie z tobą.

-Tak? Będę widzieć co się stanie? Przecież nic się ze mną nie stanie!- powiedziała Bella.

-No co się stanie z tobą? Będziesz musiała chodzić w łachmanach do tego.

-Jeju! – powiedziała Bella. -Cały czas to samo słyszę, co przedtem.- powiedziała Bella.

-No, naprawdę to będziesz mogła chodzić, bo król….raczej nie będziesz mogła chodzić, tylko ty nie będziesz ubierać takie….bo królowa ma piękne suknie tylko dla niej. A ty nie będziesz ubierać pięknych sa…Będziesz ubierać piękne sama jak chociaż jak..jak..jak królowa będzie gdzieś i sobie pójdzie. Jak jest zła to ona jeszcze…jeszcze może cię zostawić w domu, a ty wtedy możesz sobie wziąć i ubrać piękną sukienkę.

-Ojej!- powiedziała -Potem…Kiedyś pozostawiała Bell….kiedyś…ale…ale…Bello!

Skaka….skakała, ale …ale…ale tylko ten cień….

-Nie nie nie….nie skacz.

Ale Bella nie słu….nawet…nawet….nie słyszała Śnieżki i do tego skakała.

-Musisz chodzić w łachmanach Bello.

-Ja chcę Śnieżkę. -powiedziała. -Śnieżka nie będzie skakać.- powiedziała Bella.

-Ale musisz w łachmanach chodzić Bello. No widzisz.- powiedziała Śnieżka.

-Nie chcę w łachmanach. Jestem księżniczką i księżniczki w ogóle nie chodzą w łachmanach.

-No widzisz co musi zrobić? powiedziała Śnieżka. -Musisz chodzić w łachmanach. No widzisz Bello. Nie musiałaś skakać. Musiałaś…

-Ty Śnieżko…musiałaś mówić trochę głośniej.- powiedziała Bella. -Nie słyszałam ciebie Śnieżko w ogóle i dlatego skakałam.- powiedziała Bella.

Ale ten dzień, w który księżniczki latały autem to był straszliwy wiatr i …i…nawet musieliśmy…nie musieli kierować kierownicą, ale wiatr nie zdmuchnął kierownicy. Takie kaczątka, które latały w niebie to zamknęły aż na klucz, żeby wiatr nie otworzył drzwi. (…)

-Szukają mnie. W lesie?- powiedziała Śnieżka. -Przecież ja nie pójdę do lasu sama, bo jeszcze by mnie przecież lis zjadł.- powiedziała Śnieżka. -Ok. Więc nie…kiedyś byłam sama właśnie i lis mnie zjadł. I jeszcze mówiący lis mnie zjadł. – powiedziała Śnieżka. -Ale naprawdę to on był zły.- powiedziała Śnieżka.

Kto to tak ładnie mówi? Mówi to Śnieżka.

-Biegniemy, biegniemy, biegniemy!

Nigdzie tam nie widzieli Śnieżki. Tak, to jest głos Śnieżki. Ej…ale przecież chodzili cały czas smutni. Scho…Śnieżka się schowała za drzewo, ale one chcieli iść do domu.

-Może do drzew się chowa?-myśl…myśleli. -Popatrz! Tak! Tam jest Śnieżka! Gdzie ty byłaś Śnieżko tyle czasu?

– W zamku.

– W środku?

– Tak, byłam.

-Hej, nie wiedzieliśmy. W tej pięknej sukni?

-Tak, byłam w tej pięknej sukni.-powiedziała Śnieżka. -Naprawdę to ja miałam tą suknię.

Powiedziała królowa:

-No i ty…Gdzie ty byłaś? Aż na samym końcu.- powiedziała.

-Strasznie daleko byłaś królowo. powiedziała Śnieżka. -Strasznie, strasznie, strasznie, strasznie, strasznie, strasznie, strasznie, strasznie, strasznie….

-Tak daleko byłam? powiedziała królowa.

-Nie możesz tak przecież chodzić sama.

– Przecież nie byłam sama.

-Ok. (*tu nie rozumiem słowa, które mówi Maja na nagraniu)

-On przecież nie miał miecza.- powiedział.- Zapomniał miecza. Wziął sz…

-Ale co jak by cię lis zjadł?

Potem Śnieżka powiedziała jak to było jak ona była sama w lesie. Śnieżka powiedziała:

-Ja byłam sama w lesie. Nikt nie był ze mną…nikt i nikt. No i wiesz co?

-Nie wiem. – odpowiedziała jeszcze. -Śnieżko! Powiedz mi coś…done…Tylko nie wiem czy cię lis….tylko nie wierze…Nie powiedz mi to, że cię lis zjadł.

-Po prostu byłam z książę, ale on nie zapomniał miecza.

-A to niedobrze, że wziął miecz. -powiedziała królowa. -To lis zjadł.

-Ojej!- powiedziała. -To musiał mieć miecz. Nie zapomniał go?

-Nie zapomniał.- odpowiedziała Śnieżka. -Gdzie jest Śnieżka? Na pewno złapał tego lisa? Na pewno w tego brzucha lisa? Gadający jest.

-Lisku..- powiedział książę

-Czy jakąś dziewczynę masz? A ja nawet wiem jej imię. Bo chce wiedzieć, bo ja chcę jego zabrać.- powiedział mały lisek.-..i pokazać rodzicom.

-Jak możesz pokazać? Masz w brzuchu.

-To ok, ale nie zabierz mi. Ma ta dziewczyna ma na imię Śnieżka. Możesz wziąć …

Analiza porównawcza nagrań

Przeanalizowałam, policzyłam błędy i aż się za głowę złapałam. Możliwe jednak, że to norma w tym wieku. Jeśli chodzi o końcówki czasowników angielskich, George Saunders we wspomnianej wcześniej książce pisze, że jego dzieci miały z nimi problem nawet do 6 roku życia. Mamy czas, bo to najczęściej występujące błędy w monologach anglojęzycznych Mai.

Chciałam też skorzystać z innych narzędzi jakie do ewaluowania rozwoju mowy daje George Saunders, ale się nie udało. Może gdy Maja będzie nieco starsza. Przykładowo chciałam jej sprawdzić dominację językową. Nie była zainteresowana wymienianiem znanych słów z konkretnej dziedziny. Dziecko w tym wieku ciężko do czegokolwiek namówić, jeśli nie jest zainteresowane.

Po analizie, którą zamieszczam w pliku do wglądu wyszło mi co następuje:

  1. Czteroletnia Maja w tym samym czasie wypowiedziała znacznie więcej słów angielskich niż polskich (o 36 więcej). Niemniej jednak może to wynikać z obecności przedimków w języku angielskim.
  2. W języku polskim miała mniej słów powtórzonych więcej niż raz (o 10 mniej).
  3. W języku polskim miała więcej urwanych i niedokończonych zdań (o 8 więcej).
  4. W języku angielskim popełniła nieznacznie więcej błędów językowych (17 w stosunku do polskich 13). Liczyłam każdy błąd jednokrotnie tj. jak wielokrotnie powiedziała „gone” zamiast „went” to było to liczone za jeden raz. Błędy w języku angielskim dotyczyły przede wszystkim złych końcówek czy odmian czasowników. Błędy w języku polskim wynikały z niewłaściwej kolejności słów w zdaniu lub też z użycia niewłaściwego słowa, niepasującego do kontekstu.
  5. W nagraniach wykryto podobną ilość niezrozumiałych słów, na korzyść języka polskiego (2 w języku angielskim, 1 w języku polskim).
  6. Maja trzyma się jednego, właściwego języka w każdym nagraniu. Jedynie w monologu polskim wtrąciła dwa angielskie słowa: „ok” i „done.” Niemniej jednak słowo „ok” weszło na tyle do użycia w naszym języku, że można je już uznać niemalże za polskie.

Ten artykuł okazał się przydatny? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi.

Zapraszam do lektury dalszej części bloga.

Polecam zaglądnąć też tutaj:

Spis artykułów dotyczących dwujęzyczności zamierzonej w praktyce, w tym podsumowania rozwoju mowy

O naszej strategii językowej

Przełom w czytaniu globalnym z trzylatką

Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem i przemyśleniami.

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u: Wszechstronne wspieranie rozwoju dziecka, na Instagram @teachyourbaby.pl, na którym wrzucam różności „od kuchni” oraz do subskrypcji (okienko na stronie głównej bloga i kanał RSS). Jest też możliwość zapisu na newsletter. W momencie jak będę mieć 100 zapisów na newsletter będę na bieżąco się dzielić informacjami dotyczącymi wczesnej edukacji zanim pojawią się na blogu w tematyce prawopółkulowości, czyli metody Domana, metody Shichidy i metody Heguru oraz dwujęzyczności i nauki języków.

Zapraszam też do grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, którą sama założyłam na Facebook’u: Metoda Domana i nie tylko- grupa wymiany doświadczeń dla rodziców. Dołączając do grupy możecie liczyć na sporą dawkę motywacji, na naprawdę ciekawą wymianę doświadczeń oraz na pomoc w nurtujących Was kwestiach.

U mnie możecie też kupić książki wydawnictwa Usborne. Zapraszam na fanpage sprzedażowy Teachyourbaby- angielskie książki dla dzieci oraz na Instagram @teachyourbabyksiazki.

0 CommentsClose Comments

Leave a comment