Osobowość wybranych liczb oraz oficjalne zakończenie etapu z kartami w czytaniu globalnym (Maja skończyła 14 miesięcy)

CZYTANIE GLOBALNE WG METODY DOMANA

ETAP Z KARTAMI DO CZYTANIA OFICJALNIE ZAKOŃCZONY

Pisałam ostatnio, że rozpoczęłam zmniejszanie ilości „sesji” dziennie, a tym samym ilości kart. Po kilku dniach zamiast 4, miałyśmy 3 zestawy, każdy po 5 kart. I na tym zostałam.

W sumie nic się nie zmieniło w ciągu dnia – niemalże zerowe zainteresowanie kartami, ale rano szło nam świetnie i Majka zaczęła po wieczornym karmieniu dostawać takiego power’a, że szła spać nawet blisko północy czasem, więc jako, że wieczorem zainteresowanie kartami większe zdążyłam spokojnie wszystkie zaplanowane na dany dzień pokazać. Pomimo zmniejszenia dziennej ilości zestawów skończyłyśmy prawie zgodnie z planem, bo sprawdzając zupełnie inną rzecz w książce Domana natknęłam się na informację, o której zapomniałam: po wprowadzeniu zdań należy zwiększyć tempo i odkładać nie jedną, ale dwie karty dziennie i dodawać nie jedną, ale dwie nowe. Na samej końcówce zastosowałam się do tej wskazówki i oprócz ostatniego dnia, w który był dla nas wyjazdowy, udawało mi się w ciągu dnia zdążyć ze wszystkim. Tak się zastanawiam, czy to możliwe, że chwilowy spadek zainteresowania kartami u Mai wynikał z faktu, że była po prostu znudzona, bo za wolno wprowadzałam nowy materiał.

W sumie cieszę się, że udało mi się skończyć ten dość czasochłonny etap przed powrotem do pracy. Tak się złożyło, że dzisiaj był mój drugi dzień w pracy. W sumie na długo nie wróciłam, bo wiadomo, że za chwilę wakacje, a przecież nauczycielem jestem, ale gdybym wcześniej pracowała raczej niemożliwe by było aż tyle „uczyć” Majkę. Razem z matematyką i z kartami obrazkowymi do niedawna wychodziło nam dokładnie 18 „lekcji” dziennie. Może to dla was nieco szalone, ale zdarzało się, że taka „sesja” wychodziła nam co 15 minut. Do tego dochodziło czytanie książek, nasze „rozmowy” i inne zabawy.

Poniższe zdjęcie pokazuje podsumowanie kart do nauki czytania. Od tych pierwszych 15-tu wydrukowanych przeze mnie poprzez zmieniające stopniowo wielkość i kolor kart z zakupionego zestawu. W sumie przerobiłyśmy ponad 400 kart z wyrazami, wyrażeniami i zdaniami, jako, że tyle dokładnie było w zakupionym przeze mnie zestawie.

Metoda Domana- czytanie globalne, podsumowanie
Podsumowanie czytania globalnego metodą Domana

SPERSONALIZOWANE KSIĄŻECZKI, CZYLI …

…Maja w roli głównej. Mogliśmy w sumie zacząć już nieco wcześniej, bo wg książki autorstwa Domana „How to Teach Your Baby to Read” („Jak nauczyć swoje dziecko czytać”) można ten etap z pierwszymi książkami dla dziecka zacząć już jak dziecko poznało ok 50 do 70 słów za pomocą kart i jeszcze przed wprowadzeniem bardziej skomplikowanych zdań, ale jakoś tak stwierdziłam, że u nas to będzie po skończeniu wszystkich kart, które mamy. Może dlatego, że „bejbik” jeszcze malutki. 

Książeczkę o Mai dla Mai sporządziłam wg wskazówek z wyżej wspomnianej książki z małymi modyfikacjami tj:

– jako, że my przerobiłyśmy nawet te bardziej skomplikowane zdania pisane już czcionką nieco mniejszą i czarną, litery w książeczkach są czarne, chociaż Doman pisze o czerwonych

– zgodnie z zaleceniami Glenna Domana nasze ilustracje to po prostu zdjęcia Mai, a nasz tekst to ich opis

– tekst powinien być oddzielony od ilustracji, co oznacza, że na jednej stronie jest tekst, dopiero potem po odwróceniu kartki zdjęcie, które do niego pasuje

– jeden rozdział ma mieć maksymalnie 10 stron, co oznacza ok. 10 zdań

– z powodów technicznych tekst ma ok. 2,5 cm (= 1cal). Chciałam większe litery, ale się nie dało zmieścić na stronie. Wg Domana w przypadku dzieci poniżej 2 roku życia należy trzymać się czcionki 1 lub 2 cale. Jak dla mnie to duża różnica i dość nieprecyzyjne zalecenie. Jeśli na tym etapie dziecko ma już skończone dwa lata litery mogą być nieco mniejsze 7/8 cala. Czasem mam wrażenie, że z jednej strony Doman zachęca, że im wcześniej zaczniemy, tym lepiej, a z drugiej, że część propozycji jest dostosowanych do nieco starszych już dzieci tj. powyżej dwóch lat, które np. już same będą próbować układać karty z pojedynczymi słowami  w wyrażenia lub zdania. Doman zaleca podjąć taką aktywność z dzieckiem, ale nie ma szans, żeby moja 14-miesięczna Maja zaczęła zdania z rozsypanek układać. Co najwyżej podaje mi wybraną kartę i zdanie układam ja.

Wracając do książeczek indywidualnych już mamy 8 rozdziałów gotowych i jak się spodobają wymyślę kolejne. Nawet mam już w zanadrzu kilka pomysłów m.in. uczucia Mai i zbieram zdjęcia w odpowiednim folderze. 

A oto etap końcowy tworzenia mini książeczek do przedostatniego etapu czytania globalnego – laminowanie:

Doman i czytanie książek
Tworzenie własnych książeczek, metoda Domana

I w końcu wersja końcowa (z braku materiałów spięta gumkami recepturkami):  5 zdań + odpowiednie zdjęcia i w pierwszej części pytajnik zamiast jednego zdjęcia, bo książeczka zaczyna się pytaniem:

Kolejny etap metody Domana
Książki o dziecku, metoda Domana
Czytania globalne metodą Domana
Książka z dzieckiem w roli głównej
Czytanie globalne, książki
Książka z dzieckiem w roli głównej, metoda Domana

ZABAWA SŁOWAMI WG DOMANA

Nie sposób zapamiętać wszystkich wskazówek Domana zawartych w sumie w trzech książkach, które przeczytałam, więc czasem do nich wracam. I tak też było teraz, bo chciałam się upewnić, czy właściwie wykonuję spersonalizowaną książeczkę. Przy okazji natrafiłam na propozycje zabaw i innych działań mające na celu nauczenie różnych zwrotów. Zupełnie o tym zapomniałam, ale przypadkiem zrealizowałam dwie z trzech propozycji:

– pokazywanie kart z całymi wyrażeniami lub prostymi zdaniami

– przygotowanie spersonalizowanej książeczki.

Doman jednak pisze, że „a wise mother will use not one, but all three,” czyli że mądra matka skorzysta nie z jednej propozycji, ale ze wszystkich trzech. A ta trzecia zapowiada się ciekawie. Jako, że wszystkie dłuższe wyrażenia mam na jednym kartoniku, aby uniknąć ich rozcinania przygotowałam zapas kart ze słowem „is.” Kolejnym krokiem będzie wybranie z grupy kart z jednym słowem 5-ciu rzeczowników oraz 5-czasowników. Dalej już tylko zabawa jak pisze Doman. Układamy przygotowane wyrazy w zdania typu: Mummy is jumping, czyli Mama skacze. Pozwalamy dziecku ułożyć własne wersje zmieniając co jakiś czas czasowniki i rzeczowniki na inne. Moja mała Maja pewnie nie będzie jeszcze w stanie układać tych kart (najwyżej może je pogryźć:P), ale zobaczymy. Może mnie zaskoczy. W każdym razie plan jest taki:

  1. Książeczka o Mai 3 x dziennie przez 5 dni.
  2. Zabawa słowami  3 x dziennie przez 5 dni.

Potem kolejny rozdział książeczki i znowu układanie słów. Jak się okaże, że Maja nie garnie się jeszcze do takiej zabawy zostaniemy przy książeczkach, a jak będzie troszkę starsza wrócimy do zabawy słowami.

MATEMATYKA  METODĄ DOMANA

UŁAMKI SKOŃCZONE

Miało być 2 tygodnie przygody z ułamkami, a było nieco dłużej. Po dwóch tygodniach udało nam się wyczerpać wszystkie możliwości w ramach posiadanych przeze mnie kropek od 1 do 100 z następującymi ułamkami:  1/10, 1/9, 1/8, 1/7, 1/5, 1/4 i 1/6 i jakoś tak mnie oświeciło, że nie robiłyśmy np. 2/3 , 3/4 itp. Pewnie dlatego, że przykłady w książce Domana były takie a nie inne (pisałam o tym tutaj), ale w końcu to tylko przykłady i można iść dalej. No i dołożyłam jeszcze tydzień na ułamki, a ostatnie działanie połączyłam z wyborem rozwiązania.

Przykład możliwości wyboru:

  • pokazuję jeszcze raz coś starego np. 1/4 z 20 = 5
  • daję Mai zadanie do rozwiązania: Ile jest 2/5 z 20?
  • prezentuję dwa rozwiązania do wyboru: 10 i 15 i ona wybiera kartę, na której jest ilość kropek odpowiednia rozwiązaniu.

Takie właśnie mamy zabawy z matematyką na kropkach, a Maja je kocha.

Szczegółowo o sprawdzaniu wiedzy dziecka napisałam tutaj. W tym wpisie m.in. o tym, jak powinniśmy reagować na prawidłowy i błędny wybór rozwiązania.

Wczoraj moja mama coś tam z Majką liczyła po polsku i potem było mi przyjemnie usłyszeć, że chyba będzie z niej matematyk, bo zainteresowana była To potwierdza moje prywatne odczucia. Matematyka fajniejsza dla „bejbika” niż czytanie globalne.

OSOBOWOŚĆ WYJĄTKOWYCH LICZB

Wracamy do etapu, który ominęłam, żeby trochę luźniej było z przygotowaniami „lekcji.” Wg Domana niektóre liczby są szczególne, mają jakby swoją osobowość. Jako przykład daje liczbę 12, która od zawsze miała szczególne znaczenie w historii ludzkości: należy do wielu rodzin liczbowych, gdyż jest wielokrotnością 2,3 i 4 i to ułatwia pakowanie rzeczy. Dlatego mamy tuzin = 12, dzień jest dzielony na dwie części, każda po 12 godzin. Wynik 12 otrzymamy mnożąc pierwsze cztery liczby przez siebie, czyli 1 x 2 x 3 x 4  = 12 itd. Można by jeszcze dużo pisać tłumacząc tekst napisany przez Domana i to nie tylko o tej liczbie.

Na tym etapie matematyki badamy osobowość wybranych liczb, takich, o których ja i/lub dziecko czujemy, że są wyjątkowe. Bierzemy taką liczbę np. 1 i koncentrujemy się na niej aż wyczerpiemy wszelkie możliwości np:

1 + 0 = 1

1 x 1 = 1

1/ 1= 1

1 – 0 = 1

4-3 = 1

10/ 10 =1

2 x ½ = 1

Na szczęście obejdzie się tutaj bez korzystania przeze mnie z kalkulatora jak przy ułamkach. Na końcu książki mam „ściągę” działań z liczbami do 60. W sumie korzystałam z niej tworząc działania na mnożenie, dzielenie, dodawanie i odejmowanie wcześniej. Teraz znowu to powtarzamy, ale tym razem nie mieszając liczb, tylko skupiając się na tym, że wynik to zawsze np. 1 niezależnie od działania.

Doman poddał mi fajny pomysł. W swojej książce pisze oczywiście nadal o wykorzystywaniu kart z kropkami, ale też sugeruje, że można zacząć kropkami, a kolejne działania w danym dniu pokazywać z wykorzystaniem żetonów do pokera. Ja wykorzystałam nakrętki od deserków Mai, które zbieram do wykorzystania w szkole. Zainteresowanie jest maksymalne taką zabawą matematyką 🙂 Oczywiście do bardzo dużych liczb nadal wykorzystuję karty.

Glenn Doman i matematyka
Matematyka w ruchu z Domanem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *