Wideorelacja z rozwoju mowy dwujęzycznego malucha w wieku 19 i 20 miesięcy

DWUJĘZYCZNE DZIECKO WSPIERANE METODĄ DOMANA CORAZ WIĘCEJ MÓWI I ZACZYNA ŚPIEWAĆ CAŁE PIOSENKI – 19 I 20,5 MIESIĄCA

FAZA- CO TO JEST?, CZYLI  PO ANGIELSKU „DODYS”? 

Wideorelacja pokazująca efekty wczesnej nauki języka angielskiego zrobiła się dość długa więc jest rozdzielona na dwa filmiki. Od razu napiszę, że w każdym mój mąż pomieszał trochę 19 i 20 miesiąc, ale to w sumie nie ma większego znaczenia. Zapraszam też do zapoznania się z nagraniami z poprzedniego postu

A w filmikach:

Część 1

1) nieco więcej polskiego, niż w poprzedniej relacji wideo bo tata zachęcany przeze mnie nieco bardziej się zaangażował w nagrywanie, ale to i tak nie oddaje tego, ile Maja umie powiedzieć w języku polskim. Przekonałam się o tym w Wigilię. Całymi zdaniami babci odpowiadała. U nas w domu się z tym nie spotkałam. 

2) wybrane słowa, na których udało się ją przyłapać: „dots” (kropki), nóżka, piesek (sz)czeka, łapki, siedzieć, siedzi, Maja też, up (w górę), standing up (wstaje), numbers (liczby), open it (otwórz to), jump magnets (skakać magnesy), jump cards (skakać karty), (up)stairs (na górze), uncle’s (u wujka), baby shark (dziecko rekin), light (światełko), broken clouds (It’s broken through the clouds – Przebiło się przez chmury), chmury, ptaszek, cacy cacy, widzis(s), good night to you (dobrej nocy wymawiane ja „nunajt to you”), jesteś, standing (stoi), reading (czyta), birds (ptaki), cat (kot), soup (zupa), shoe spadł (spadł but), mika Miki  oraz Mickey Mouse (myszka Miki) + całe słowa i zdania powtórzone po mnie

3) piesek szczeka, a co robi kotek?

4) Maja proponująca zabawę matematyką 

5) aktualnie jej odpowiedź twierdząca na wszystko „I do” lub „yes, I do.” Próbuję teraz wprowadzać „Yes, I am.” i inne krótkie odpowiedzi. Na filmiku początki, więc jedynie poprawiam „I do” na „Yes, I do.” 

6) reakcja Mai na zachętę taty i jego śpiew (musiałam wyciąć) „kotki dwa” po polsku: zaczęła mówić „baby shark” i zauważyła światełko w kamerce i powiedziała „light” po angielsku, w żaden sposób nie chciała polskiego akurat w tym momencie,

7) popularne ostatnio w jej języku wyrażenia z „go away, o których pisałam tutaj 

8) Maja odpowiadająca na pytanie „Whose is it?”- Czyje to jest?

9) pierwsza piosenka Mai po polsku „Kotki dwa…”

10) tata czytający książeczkę Mai, który celowo mówi „nietoterz” zamiast „nietoperz” naśladując wymowę Mai (jednak tego słowa, nie udało się od niej tym razem usłyszeć – nic na zawołanie, ale za to pojawiło się inne) 

11) aktualną wersję piosenki „Sweet Dreams:”  nunajt to you, czyli good night to you (jest więcej niż tinkuta, o którym wspominałam wcześniej, więc myślę, że jest szansa, że niedługo zaśpiewa całą)

12) tajemnicze słowo „pellet” (5:43), które może ktoś rozszyfruje. Jak się pytam Mai co to jest „pellet” odpowiada mi „birds.” I bądź tu mądry! 

13) zabawy Mai z językiem w odpowiedzi na „What are you doing?” (Co robisz?) :

Ja: What are you doing?

Maja: …doing

Ja: Where are you sitting? 

Maja (wstając): Where are you standing? 

14) co Maja ostatnio najczęściej do mnie krzyczy (6:35) 

15) co Maja robi na półce koło kominka

16) o jaką piosenkę sama się upomina (7:50) 

17) co jest na piłce Mai

18) nasze początki z „What’s this?” Oczywiście wcześniej było polskie „Co to jest?” Na razie angielską wersję wymawia „Dodys,” chociaż samo „what” umie powiedzieć poprawnie 

Zwróćcie uwagę na to, że już z sukcesem stosuję strategię podawania pierwszej sylaby tzw. feeding, o której pisałam tutaj . Na filmiku 7:09. 

Część 2

1) nasze angielskie rozmowy nad książką, czyli kto „sleeping” (śpi), a kto „nie sleeping,” kto jest „sad” (smutny), a kto „nie sad”

2) więcej słów (już nie wspominam o liczbach): Tarzan, sad, sleeping, wow, come, żółty flower (żółty kwiatek), czy nawet żółty shower (żółty prysznic – wnioskuję po wymowie), cloudy (pochmurno), kap kap (określenie Mai na deszcz), ball (piłka), but spadł, bag, funny, pen, baby shark, knees and toes, blue, towel, gąbką,  meeny (początek angielskiej wyliczanki), moon (księżyc), again (jeszcze raz) oraz inne powtórzone po mnie

Zwróćcie uwagę na łączenie angielskiego „thank you” z polskim „dziękuję,” co dało „thankuje” (6:53).

3) nasze zabawy w chowanego z odliczaniem polsko-angielskim: one, trzy, cztery, dziewięć 

4) nasze zabawy w rysowanie 

5) zabawa matematyką: four, three, four, thee, four, three (4,3,4,3,4,3)

6) śpiewanie po polsku i angielsku („Head and Shoulders”, „Baby shark” oraz „Kotki dwa”)

7) liczenie schodów i liczenie „przy tablicy” w języku polskim i angielskim

8) odpowiadanie na pytanie: „How are you?” (Jak się masz?) 

9) jak zmieniłam tekst znanej angielskiej wyliczanki „Eeny, meeny, miny, moe, catch a tiger by the toe, if he hollers let him go” i jak się przy tym bawimy 

A na koniec mój prezent pod choinkę, czyli Maja śpiewająca całą angielską kołysankę „Twinkle, Twinkle Little Star.” To jest wersja numer 2. Wersję numer 1 możecie zobaczyć na Facebook’u. 

To czego nie udało się nagrać, a jedynie usłyszeć:

Nie ma sheepy.  

Tłumaczenie: Nie ma owieczki (sheep-owca). 

Kontekst: Owieczka to ulubiona przytulanka Mai, o czym już kilkukrotnie wspominałam np. tutaj. Przy mojej mamie Maja chciała się przestawić na język polski i wyszło co wyszło.

Daddy drawał.

Tłumaczenie: Tatuś narysował. (draw- rysować)

Kontekst: Na papierze, na którym Maja rysuje (jak na zdjęciu głównym do tego posta) wypatrzyła stary rysunek pająka i chciała mnie poinformować, że tata to narysował. 

Dziecko…czemu płaczesz?  / Dlaczego płakałaś?

Kontekst: Sama sobie zadaje to pytanie jak płacze.

Up..up..sunny sky

Kontekst: Śpiewając na melodię „Twinkle, Twinkle..” z filmiku, który możecie obejrzeć w tym artykule zmienia słowa na tyle poprawnie, że jestem w stanie powiedzieć, że nie tylko umie śpiewać tą kołysankę, ale że rozumie jej tekst. W piosence jest „up above the sky so high.” 

Babcia, come on.

Tłumaczenie: Babcia, chodź.     lub       Babcia, patrz. (come on używa również, gdy jestem obok niej, a chce mi coś pokazać). 

Kontekst: Oczywiście wołanie babci. Niestety reakcja babci w stylu „mów do mnie normalnie” ehh.

Omi, omi

Tłumaczenie: Emu

Kontekst: W ten sposób upominała się o jedną książkę do czytania globalnego, której głównym bohaterem był ptak emu. Doszłam do tego po naprawdę długim śledztwie. Zupełnie nie rozumiem czemu potrafi powiedzieć dość zrozumiale „nietoperz,” a takie proste słowo przekręciła. Ciekawe, kiedy rozgryzę wyżej wspomniane słowo „pellet.” 

i  wczoraj

This is sitting.

Tłumaczenie: To siedzi.

Kontekst: Najpierw skomentowała po polsku, że wszyscy siedzą: Maja też, tata też itp. Potem ja zainicjowałam angielski i było, że Maja sitting, daddy sitting no i wyszło, że moja koleżanka to „this” (to), a nie „she” (ona). 

Pojedyncze wyrażenia, które mi utkwiły w pamięci (już nie zapisuję tak jak to zrobiłam przed podsumowaniem zasobu słownictwa Mai na 1,5 roku) :

Nie wolno.

Nie wejdzie.

Nic nie widać. 

Majusia malutka. 

Maja też. 

Never, never… (Nigdy, przenigdy…)

wszystkie wypowiadane z dziecięcym przerysowaniem i z emocjami nie do opisania w głosie. Podobno oprócz „Kotki dwa..” Maja zna również piosenkę o Dorotce, która tańcowała, ale niestety jeszcze nie miałam okazji jej usłyszeć (nie ma nic na zawołanie). 

Maja w wieku 20 miesięcy na pewno rozróżnia kolor pink- różowy oraz black-czarny. Blue-niebieski myli z zielonym. A jeszcze niedawno wszystko było blue albo yellow- żółte, co możecie zobaczyć na filmikach. 

Poza tym ostatnio byliśmy z Mają na weselu i przez kilka godzin co chwilę rozlegało się głośne wołanie: „Mummy, come on.” (Chodź mamusiu). Na widok małego chłopczyka Maja skomentowała, że to „baby” (dzidziuś). Ogólnie bardzo angielsko było. Mąż czuł się nieco dziwnie, bo całe towarzystwo było polskie. Przez to chyba ten angielski Mai strasznie mi się „rzucał w uszy,” ale jednocześnie byłam dumna, że tak fajnie mówi. Przy okazji poznałam mamę, która wprowadza dwujęzyczność zamierzoną polsko-niemiecką, którą pozdrawiam, bo wiem, że tu zaglądnie. Fajnie, że jest nas więcej – rodziców, którzy pomimo to, że nie są native-speakerami chcą dać dziecku w prezencie drugi język.

Więcej śmiesznych powiedzonek Mai, czy nawet całych dialogów tutaj oraz tutaj.

Moje doświadczenie okazało się przydatne? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi.  Co myślicie o nagraniach, które zebrałam? Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u i do subskrypcji.

10 odpowiedzi do “Wideorelacja z rozwoju mowy dwujęzycznego malucha w wieku 19 i 20 miesięcy”

  1. Też uważam, że im wcześniej dziecko zacznie uczyć się języka obcego tym lepiej. Mój syn od małego słuchał angielskich piosenek itp. Zanim zaczął mówić po polsku, wprowadzał angielskie słówka, np. car zamiast samochód, apple zamiast jabłko. A teraz naturalnie przychodzi mu powtarzanie angielskich słówek

    1. Angielskie słówka chyba są dla dzieci łatwiejsze. O tym chyba nie wspominałam, bo już nie notuję każdego słowa tylko piszę o wybranych, które akurat pamiętam, ale Maja potrafi poprawnie powiedzieć „light,” a już polski odpowiednik to „siełko,” czyli „światełko.”

    1. Dziękujemy i proszę trzymać za nas kciuki, bo akurat ten post o językach, ale u nas wczesne wspieranie intelektu maluszka pełną parą: dwujęzyczność, czytanie globalne, matematyka.

  2. Super! Bardzo ładne skleja zdania jak na 20 miesięcy! 💛 Z tego co pamiętam, u nas były maaaaaksymalnie dwuwyrazowe zdania w tym czasie i nie było ich wiele, przede wszystkim pojedyncze wyrazy, a tu proszę! Dowód na to, że Doman naprawdę działa!

  3. Dziękuję za komplement w imieniu Mai 😀 Szczerze mówiąc jak zaczynałam Domana nie przeszły mi przez myśl inne rezultaty niż liczenie i czytanie. Dopiero po czasie doszukałam się wspierania i przyśpieszania rozwoju mowy. Jestem dumna z mojej córeczki i mam ogromną satysfakcję z tego, że mój wkład pracy przynosi takie efekty. Piszę „mój,” bo jej wkład to maksymalnie kilka minut dziennie i to podczas naszego najintensywniejszego okresu, chyba, że przedłużamy „sesję” z kartami na jej własne życzenie 😛

  4. Jakiś czas temu wysłałam link do Twojego bloga koleżance, która rozważa czy zapisać dziecko na angielski, skoro rodzice są Polakami mieszkającymi w Niemczech… zatem już dwujęzyczne warunki.

    1. Dziękuję 😀 Zależy jak małe jest dziecko i ile już mówi w obu językach. Oni będą musieli wspierać polski, podobnie jak ja wspieram angielski. Trzeci język jak najbardziej pod warunkiem, że dziecko już zaczyna chociaż mówić po polsku. U nas 3-cim będzie włoski, który sama znam, ale liczę na to, że moja ukochana Włoszka, do której chodzę na konwersacje (teraz wraz z Mają), żeby podtrzymać poziom nie wyjedzie, bo na to się niestety zanosi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *