O mnie

Witajcie na moim blogu!

Mam na imię Agnieszka. Mieszkam na południu Polski, w Tarnowie. Jestem mamą, która postawiła na wczesną edukację swojego malucha pamiętając o tym, że mózg jest najbardziej plastyczny i chłonny do 6 roku życia.

Jeśli chodzi o wykształcenie i profil zawodowy jestem absolwentką filologii angielskiej i nauczycielem języka angielskiego z pasją i 11-letnim doświadczeniem. Uwielbiam nauczać innych jak również sama się uczyć języków obcych. Mogę się pochwalić poziomem C1 z języka włoskiego potwierdzonym certyfikatem CELI 4. Cały czas rozwijam się językowo w obu językach dla mnie obcych m.in. czytam książki jedynie w języku angielskim lub włoskim, mam konwersacje z rodowitą Włoszką.  Uważam, że znajomość języków obcych jest bardzo ważna w życiu. Im więcej znamy, tym lepiej i tym łatwiej przyjdzie nam nauczyć się kolejnego.

Brałam udział w 11 szkoleniach zagranicznych finansowanych z programów Comenius, Erasmus + oraz PO WER SE:

-2-tygodniowy kurs językowo-metodyczny w zakresie nauczania języka angielskiego w Wielkiej Brytanii,

-2-tygodniowy kurs metodyczny w zakresie nauczania języka angielskiego we Włoszech,

– 7-dniowy kurs w Holandii dotyczący pozytywnego wpływu na zachowanie uczniów oraz wykorzystania sztuki, muzyki, informatyki oraz sportu w nauczaniu każdego przedmiotu,

– 2-tygodniowy kurs pogłębiający umiejętności w zakresie technologii informacyjno-komunikacyjnej na Malcie

–  2-tygodniowy kurs dotyczący kultury irlandzkiej w Irlandii,

– 7-dniowy kurs połączony z wizytami studyjnymi w szkołach i przedszkolach w Finlandii,

– 7-dniowy kurs połączony z wizytami studyjnymi w szkołach i przedszkolach w Hiszpanii,

– 7-dniowy kurs połączony z wizytami studyjnymi w szkołach i przedszkolach w Islandii,

– 2-tygodniowy kurs językowy w zakresie języka włoskiego we Włoszech,

– 2-tygodniowy kurs w zakresie pracy z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych w Grecji, 

– 5-dniowy kurs dotyczący pracy z uczniami o szczególnych potrzebach edukacyjnych w Republice Czeskiej. 

Realizuję się jako koordynator 4 projektów KA 1 z programu Erasmus + oraz 2 projektów KA 1 finansowanych z PO WER SE. Przede mną kolejne szkolenia zagraniczne tj. w Hiszpanii oraz w Republice Czeskiej. Szkolenia poza granicami Polski w sumie w  9 różnych krajach europejskich pozwoliły mi osiągnąć biegłość językową w języku angielskim i języku włoskim oraz wymienić doświadczenia z nauczycielami i nie tylko z innych państw europejskich i azjatyckich (o dziwo we Włoszech większość kursantów na kursie języka włoskiego pochodziła z Azji). Na swojej drodze podczas mobilności za granicą spotykałam ludzi mówiących swobodnie nawet więcej niż 4 językami i, co więcej, zmotywowanych, żeby się nauczyć kolejnych. Sama z własnego doświadczenia wiem, że jak już zna się jeden język obcy, to łatwiej się nauczyć drugiego. Podejrzewam, że z trzecim idzie jeszcze łatwiej.

Erasmus + KA1
Erasmus +

Z metodą Domana miałam pierwszy raz kontakt w przedszkolu w Finlandii, gdzie wyjechałam na kurs poświęcony fińskiemu systemowi edukacji połączony z wizytami w szkołach i przedszkolach w tym kraju. Zaczęłam rozmawiać z jedną uczestniczką tego kursu, która wprowadzała czytanie globalne i matematykę swojemu kilkumiesięcznemu synkowi. Wcześniej natknęłam się na to nazwisko jedynie przy pisaniu pracy licencjackiej dotyczącej metody nauczania języka angielskiego Helen Doron.

Jestem mamą maluszka, który skończył 10,5 miesiąca w momencie, gdy zdecydowałam się na dokumentowanie tego, co z nim robię, chociaż matematykę na czerwonych kropkach zaczęliśmy kilka miesięcy wcześniej . To on, a raczej ona – Maja jest bohaterem tego bloga. Na chwilę obecną skończyła 2 lata i nadal działamy. Moje zaangażowanie nie poszło na marne. Już mamy pierwsze wymierne efekty – czytanie globalne niesamowicie rozwija mowę dziecka i wzbogaca zasób słownictwa, wczesna nauka matematyki wywołuje zainteresowanie wszelkimi cyframi, a wczesne czytanie książek dziecku wyzwala miłość do nich. 

Wraz z mężem mieszkamy w Polsce i jesteśmy Polakami. Niemniej jednak zdecydowałam, że nasza mała Maja będzie wychowywana w dwóch językach: polskim i angielskim. Wybraliśmy strategię OPOL, która oznacza, że ja mówię do Mai tylko w języku angielskim, mąż tylko w języku polskim. Może kiedyś dołożymy do tego pakietu język włoski, ale pewnie już nie jako język główny, bo nie czuję się w nim tak pewnie jak w angielskim. Dwujęzyczność zamierzona jest u nas wspierana przez metodę Domana, nieco zmodyfikowaną przeze mnie. W sumie większość etapów tzw. globalnego czytania i matematyki w języku angielskim jest już za nami. Gdy tylko ja skończyłam pokazywanie kart, mąż wkroczył z językiem polskim, na razie tylko z czytaniem, bo nie jest tak zorganizowany jak ja. Korzystam z materiałów zgodnych z zaleceniami Domana, a wiedzę na ten temat zaczerpnęłam z książek jego autorstwa, o których wspomniałam w zakładce Niezbędnik rodzica.

A co z tego wyjdzie? Poczekamy…zobaczymy… Myślę, że wy też jesteście ciekawi, czy tak niezwykle rozpowszechniona na całym świecie metoda Domana rzeczywiście działa. A może próbowaliście pokazywać dziecku plansze ze słowami i zrezygnowaliście z jakiegoś powodu i chcielibyście zacząć? A może ciekawi was, czy da się wychować dziecko dwujęzyczne, gdy oboje rodzice są jednej narodowości i mieszkają w kraju ojczystym (w naszym przypadku jest to Polska i oboje z mężem jesteśmy Polakami, a ja dążę do tego żeby nasz „bejbik”  znał język angielski). Jeśli tak, to ten blog jest dla was.

Tak jak wspomniałam, zaczęliśmy kilka miesięcy przed tym, jak zdecydowałam się założyć bloga. Dlatego też pierwszym krokiem było zrobienie podsumowania naszych dotychczasowych dokonań, które znajdziecie tutaj. Robi się coraz bardziej ciekawie pod względem treści 🙂 i o dziwo jak pracuję posty pojawiają się bardziej regularnie niż jak byłam na macierzyńskim.

Wybaczcie mi prostą formę bloga, ale informatykiem nie jestem i tworzę, jak umiem. Fotografem też nie jestem, a poza tym nie widzę sensu upiększania rzeczywistości, bo chcę pokazać jak jest naprawdę, dlatego wrzucam takie zdjęcia, jakie wyjdą i staram się nie robić zdjęć pozowanych, gdzie wszystko jest idealnie poukładane, nie ma bałaganu itp. Wyjątkiem jest moje pozowane zdjęcie profilowe, do którego byłam przygotowana, a którym mogę zareklamować moją siostrę Make-up i BASTA.

Jeśli macie więcej czasu i chcecie przeczytać bloga od deski do deski zapraszam do Strony Głównej, a jeśli wasz czas jest ograniczony z pewnością  Spis Treści pomoże w wyborze interesujących was tematów. Jeśli potrzebujecie próbki tego o czym piszę zapraszam do zapoznania się z najpopularniejszymi postami, których listę znajdziecie na dole strony. 

Jeśli chcesz poznać mnie bliżej zapraszam to drugiej części tego wpisu: 

O MNIE- BARDZIEJ OSOBISTY WPIS

Życzę przyjemnej lektury, a jeśli blog was zainteresuje, zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u i do subskrypcji (okienko na stronie głównej).

Jako, że nie znalazłam grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u. Już jest nas prawie 400 członków i niemalże codziennie pojawiają się ciekawe i inspirujące dyskusje.