Co potrafi powiedzieć 1,5 roczne dwujęzyczne dziecko wspierane w rozwoju mowy ?

SŁOWEM WSTĘPU

Dzisiaj wpis szczególny dla mnie, bo lista słów i wyrażeń, którą przedstawię to ogromny skok w porównaniu z tym, co było do tej pory. Wcześniej już robiłam małe podsumowania rozwoju mowy mojego malucha, ale ostatnio dosłownie nie nadążałam z zapisywaniem nowych słów. W ostatnim artykule poświęconym rozwojowi mowy mojej dwujęzycznej córeczki pochwaliłam się, że Maja zna 218 słów. Minął tydzień i ta liczba się nieco powiększyła.

Tak jak pisałam ostatnio nie biegam już z karteczką, żeby wszystko zapisywać, ale kilka nowych słów/wyrażeń zapamiętałam, więc dodałam do mojej listy.

CZEMU ZAWDZIĘCZAMY TAKI ZASÓB SŁOWNICTWA 18-MIESIĘCZNEGO MALUCHA

Zanim przedstawię listę pochwalę się, że chyba zostały rozwiane moje wątpliwości co do tego, co najbardziej wpływa na rozwój mowy u dzieci i co ten rozwój przyśpiesza – oczywiście, że metoda Domana. W ostatnim wpisie wymieniłam wszystkie informacje na ten temat, jakie znalazłam w internecie. Kilka dni temu pytając w jednej z grup Facebook’owych o polecenie książek nadających się na ostatni etap czytania globalnego, bo dość ciężko znaleźć odpowiednie, trafiłam na mamę, która podobnie jak ja działała metodą Domana, ale zakończyła na etapie zdań. Dziewczynka w wieku 1,5 -2 lata miała niezwykły jak na ten wiek zasób słownictwa. Podobnie jest u Mai. Jeśli samo to ma być efektem ubocznym metody Domana to ja w to wchodzę teraz na 1000 procent.

Nie mam żadnego parcia, żeby Maja umiała czytać jako 2-, czy 3- latka, chociaż wiem, że to jest możliwe. W moim odczuciu metoda Domana to maksymalne wykorzystanie potencjału dziecka i maksymalne stymulowanie mózgu nowymi informacjami i różnoraką aktywnością póki jest jeszcze plastyczny. Jestem przekonana, że zdolne dziecko będzie bardziej zdolne po takiej stymulacji, a to które prawdopodobnie byłoby słabszym uczniem, będzie uczniem dobrym. To czy Maja zacznie czytać wcześniej niż rówieśnicy zależy od niej samej. Ja jej tylko daję możliwości i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Bez metody Domana moglibyśmy być pewni, że na pewno nie zacznie, a tak to nic nie wiadomo i jest możliwy efekt zaskoczenia. Pierwsze efekty w postaci ponad 200 słów już są. Ja jeszcze skłaniałabym się ku temu, że czytanie książek również stymuluje rozwój mowy i stąd zdjęcie główne do tego artykułu. Jeśli ciekawi was jakie kroki należy podjąć, żeby dziecko pokochało książki zapraszam do lektury książkowego wpisu. Głęboko wierzę w to, że ta miłość do książek przerodzi się w miłość do czytania.

DWA JĘZYKI I ZASÓB SŁOWNICTWA DZIECKA

A oto wszystkie słowa i wyrażenia, których nasz „bejbik” używa zupełnie samodzielnie, bez powtarzania za kimś. Jeśli na liście jest nieco błędna pisownia to wiedzcie, że zrobiłam to celowo, aby jak najbardziej odzwierciedlić to, w jaki Maja wymawia dane słowo. Jednakże większość słów wymawia prawidłowo albo w sposób tak zbliżony do prawidłowego, że niemożliwe jest inaczej niż prawidłowo zapisać. Zaskakuje mnie wymową „r,” bo zwykle nie mówi „l” ani „j” w miejsce tego trudnego dźwięku, jak większość dzieci, które znam, ale bardziej coś pomiędzy „ł” a „r” i to jest tak zbliżone do „r,” że słowa z tym dźwiękiem zapisałam normalnie, chyba, że jest w środku wyrazu, to zdarzało się, że wymowa odbiegała od normy nieco bardziej I tu czasem „l” się pojawiało. Słowa mniej poprawne lub zupełnie przez Maję uproszczone są na końcu list w każdym z języków, ale poza tym kolejność nie ma żadnego znaczenia i chaos z notatek przeniósł się tutaj. Zresztą nie miałam pomysłu, jak to uporządkować. Zaktualizowałam listę trochę od ostatniego wpisu bo np. już wymawia prawidłowo chociażby słowo „delicious,” a ostatnio pisałam, że tylko końcówkę mówi. Jako zupełny amator jeśli chodzi o informatykę nie wiedziałam jak to ładnie ująć w tabelkach, więc wydrukowałam i zrobiłam zdjęcia po chwili kombinowania z Word’em i z Paint’em. Działam jak umiem 😛 Pod listą słów i wyrażeń zamieściłam kilka anegdot związanych z wybranymi słowami/ wyrażeniami i sytuacjami, w których się pojawiły. 

POJEDYNCZE SŁOWA  W JĘZYKU POLSKIM I JĘZYKU ANGIELSKIM

Czytanie globalne wspiera rozwój mowy
Zasób słów w języku obcym u dziecka wychowanego w dwujęzyczności
Metoda Domana i rozwój mowy
Dwujęzyczne dziecko i zasób słownictwa

WYRAŻENIA DWUWYRAZOWE W OBU JĘZYKACH

Rozwój mowy w 19 miesiącu
Wyrażenia dwuwyrazowe u dwujęzycznego dziecka

ZDANIA

Metoda Domana i dwujęzyczność
1,5 roczne dziecko i zdania

TAKIE TAM Z ŻYCIA WZIĘTE SYTUACJE ZWIĄZANE Z ROZWOJEM JĘZYKA U MALUSZKA

BABCIA – CIAPCIA
                                                                                                                                      Takie dość proste słowo w porównaniu z innymi z listy, jak „babcia” pojawiło się już dawno w repertuarze Majki, ale równie szybko zniknęło na długi czas za sprawką mojej mamy. Czasem zamiast „babcia” wychodziło jej „ciapcia” i moja mama jej zmieniła na baba. „Babcia” praktycznie do niedawna w żaden sposób nie chciała powiedzieć, dopiero ok. tydzień temu sama z siebie powiedziała. Jeszcze jakieś 2 tygodnie temu moja siostra próbowała ją na nowo nauczyć i byłam świadkiem rozmowy:
                                                                                                                                        Moja siostra: Babcia
Maja: Nie, baba
Moja siostra: Powiedz babcia
Maja: Nie, baba
I tak w kółko….
                                                                                                                                          SUNNY
                                                                                                                                             Ja czytam książkę: “The sun is shining….” a Maja mówi “sunny.”
                                                                                                                                        CLOUDY
                                                                                                                                            Mamy zwyczaj patrzeć na księżyc, jak jest widoczny. Jednego wieczoru nie było i poinformowałam Maję, że nie ma księżyca, bo jest zbyt pochmurno (cloudy). Na drugi dzień wieczorem sytuacja się powtórzyła. Mówię Mai po angielsku, że znowu nie ma księżyca, a ona na to „cloudy.”
                                                                                                                                                MEAT
Czasem jak nie wie, co mam na talerzu też mówi, że mam mięso, czyli meat 😛
                                                                                                                                                STEPS
                                                                                                                                            Przy liczeniu schodów…ja mówię przy ostatnim schodzie np. nine a Maja kończy steps.
                                                                                                                                                PEN
                                                                                                                                              Jak Maja ma w ręce długopis, czy pióro mówi pen. Jak znajdzie kredkę to też mówi „pen”, a jak jej powiedziałam, że to nie jest „pen” to mi mówi, że to „pędzel” :P, chociaż kilka dni wcześniej właśnie
wypowiedziała słowo pędzel machając pędzlem mojej siostry do makijażu.
                                                                                                                                            1,2,3……10

                                                                                                                                        Nasz „bejbik”przechodzi prawdziwą fascynację liczbami. Stąd też w jej słowniku znalazł się kalkulator, ale o zabawkach wspomagających rozwój językowy i nie tylko napiszę innym razem. Wracając do tematu liczb, często liczymy różne rzeczy i oprócz sesji z kropkami i cyframi matematykę mamy na co dzień m.in. liczymy schody. Dość niedawno Maja do mnie: „raz,” a ja mówię „one.” Ona na to „two.” I tak samo jak idziemy po schodach sama zaczynała jakby liczyć po swojemu, a jak ja powiedziałam „one” to od razu dodawała „two.” A w tym tygodniu już mnie totalnie zaskoczyła najpierw licząc sama po angielsku od 1 do 5, a jak dodawałam „six” (6) ona mówiła „seven”(7) a po moim „eight”(8) mówiła „nine” (9). Mało tego, bo już dwa razy samodzielnie policzyła po angielsku od 1 do 10. W języku polskim umie do 5, ale i tak mój tato był w szoku. Wiadomo to taka pamięciówka, bo trochę tego liczenia na co dzień mamy, ale i tak fajnie 🙂 Chciałam się tym pochwalić jak zwykle przed znajomą, ale na polecenie „Count to 10” (Policz do 10) Maja policzyła tylko do 3 po angielsku, co i tak chyba jest wyczynem na takie dziecko. Ale o chwaleniu się dzieckiem już pisałam tutaj i potwierdzę, że nic na zawołanie, chociaż liczę na to, że uda mi się jej liczenie do 10 niedługo nagrać (na razie bodajże do 5 się udało i po polsku i po angielsku).
                                                                                                                                            TAŃCZY
Oj szkoda, że kamerki nie było wtedy pod ręką. Tata prezentował już po raz kolejny te same karty (każda jest prezentowana 3 x dziennie przez 5 dni zgodnie z zasadami metody Domana, o których wspomniałam w jednym z pierwszych wpisów). Akurat dało się zrobić standardową sesję Domana, czyli na szybko 5 kart. Oczywiście ilustrowane z jednej strony karty polskie podczas prezentacji są odwrócone tak, aby pierwsza prezentowana strona była bez rysunku, sam napis. Tata pokazuje kartę i czyta „Kuba…” i nie zdążył dokończyć, bo Maja dokończyła za niego „…tańczy.”
                                                                                                                            WSPOMNIENIA PO WIZYCIE KOLEŻANEK
                                                                                                                                                Moje koleżanki, które mnie odwiedziły dwa miesiące temu były bardzo pozytywnie zaskoczone. Jedna nawet stwierdziła, że moja Maja jest bardziej rozgarnięta niż 5-ciolatki w przedszkolu, gdzie uczy. A działo się dużo. Majka na początku nieśmiała wobec nowych osób szybko się otworzyła i było szaleństwo na całego. Jako, że ja jestem tylko i wyłącznie od angielskiego, to jedna z moich koleżanek zaprezentowała Mai plansze do czytania globalnego w języku polskim. „Bejbik” był mega zainteresowany. Była też zabawa z kartami rozłożonymi na podłodze, w której miała szukać np. pieska. Mega zaangażowanie i pokazówka na całego. Mówiła też „more,” czyli więcej, jak jej zaczęłam dawać jedzenie, które było na stole. Więcej rzeczy nie pamiętam, ale naprawdę dziecko się popisało, a mała Maja miała wtedy 16 miesięcy. Muszę je znowu zaprosić. Teraz to dopiero byłoby co pokazać oczywiście jak Maja będzie miała dobry dzień.

Zapraszam do wpisu sierpniowego dotyczącego pierwszych zdań Mai. W tym wpisie są linki do wcześniejszych podsumowań rozwoju mowy mojego malucha.

Moje doświadczenie okazało się przydatne? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi. Jak wygląda rozwój mowy waszych maluszków? Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u i do subskrypcji (okienko na stronie głównej bloga).

 

Jako, że nie znalazłam grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u. Na razie „raczkujemy,” ale liczę na to, że niedługo nasze grono się rozrośnie i będziemy mogli wymieniać się doświadczeniami. Widząc, ilu rodziców dołączyło w ciągu dwóch dni od jej powstania, zapowiada się ciekawie.

 

3 odpowiedzi do “Co potrafi powiedzieć 1,5 roczne dwujęzyczne dziecko wspierane w rozwoju mowy ?”

  1. Witam 🙂 To nasz hit i niedługo pojawi się recenzja całej serii. Na zdjęciu „Hug” Jez Alborough. Polecam ! Ponoć kuzyni Mai za nią szaleli. Dostałam używaną. Mi się wydawała bardzo niepozorna w porównaniu z innymi – zaledwie 3 słowa, w tym jedno powtarza się najczęściej, ale zmieniłam zdanie jak przeczytałam 1-szy raz 🙂 Słowa słowami, a resztę można opowiedzieć samemu, a druga sprawa, że moja córcia już od dawna potrafi tymi 3 słowami opowiedzieć całą historię i sama czasem utożsamia się z głównym bohaterem, ale o tym już niedługo w poście z recenzją 🙂 Dzieci postrzegają książki zupełnie innymi kategoriami niż my.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *