Dlaczego zaczęłam uczyć moje dziecko metodą Domana? Jaki jest mój cel?

CELEM JEST DOBRA ZABAWA I OGÓLNY ROZWÓJ INTELIGENCJI DZIECKA

Szczerze mówiąc fajnie byłoby jakby mój eksperyment pedagogiczny odniósł sukces, ale aż takiego parcia nie mam. Wiem, że każde dziecko jest inne i szanuję to. I przede wszystkim  nigdy nie robię nic na siłę. Staram się rozbudzić ciekawość mojej córeczki i dobrze się z nią bawić.

Jak rzeczywiście metoda Domana działa i Maja będzie umiała liczyć i czytać (a może już umie :P:P:P) zanim pójdzie do szkoły – super. Jak jej to ułatwi późniejszą naukę, chociażby tabliczki mnożenia- świetnie. Będzie miała więcej czasu na zabawę 🙂 i na rozwijanie swoich zainteresowań, a nauki nigdy nie będzie kojarzyć z niczym nieprzyjemnym, bo po pierwsze podobno pierwszych trzech lat życia się nie pamięta, a po drugie teraz to zabawa, a nie nauka, która odbywa się nieraz naprawdę w mgnieniu oka (czas jest zależny od aktualnego poziomu zainteresowania Mai). 

Jeśli metoda Domana nie zadziała u nas, też oczywiście o tym napiszę. Jeśli tak wyjdzie, rodzice, którzy przeczytają mojego bloga, widząc, że naprawdę robiłam wszystko zgodnie ze wskazówkami Domana, a nawet z kreatywnością wychodziłam poza to, nie będą tracić czasu na próby nauczenia czegokolwiek niestandardowego niemowląt. A więc do dzieła…eksperymentujemy…testujemy…Wkrótce zobaczymy jakie będą efekty nauczania globalnego metodą Domana.

DLACZEGO ZACZĘŁAM?- POTRZEBOWAŁAM HOBBY NA MACIERZYŃSKIM

Jak się tak głębiej nad tym zastanowię to przychodzi mi do głowy, że jako, że jedno z moich dotychczasowych hobby – siłownia musiało na chwilę pójść w odstawkę z powodów zdrowotnych musiałam je czymś zastąpić, żeby za bardzo nie rozpamiętywać strat, jakie to za sobą niesie. A jakie hobby najlepiej mieć na macierzyńskim? Oczywiście związane z dzieckiem, bo wtedy czas jest na to zawsze 🙂 Doman się tutaj wpasował idealnie: zabawa i nauka jednocześnie.

Druga sprawa – wspominałam już tutaj, że jestem nauczycielem języka angielskiego. Kocham moją pracę i gdzieś podświadomie mi jej brakowało. W końcu jak stworzyłam tego bloga już przebywałam ponad 1,5 roku na wolnym. Przeniosłam więc nauczanie angielskiego do domu na moje dziecko.

Przy pisaniu tego posta przyszło mi do głowy, że doświadczenia z Mają przydadzą mi się w mojej pracy. Zawsze pewnie czułam się ucząc na wyższych poziomach edukacyjnych. Jednakże jakiś czas temu przypadły mi w udziale zajęcia w przedszkolu. To zupełnie inna bajka. I miałam rację w tym względzie, że Maja mi pomoże. Wróciłam już do pracy i o wiele łatwiej mi się pracuje z maluszkami. Daję radę prowadzić zajęcia w 100% w języku angielskim, czego wcześniej nie potrafiłam.

Przy Majce naprawdę muszę być czasem bardzo kreatywna, żeby zwrócić jej uwagę na karty wg metody Domana. Wiadomo nie każdy domowy pomysł można wcielić w życie z przedszkolakami, ale zawsze się znajdzie ten przydatny.

Jako, że już pierwsze sukcesy i w czytaniu globalnym i w dwujęzyczności i w matematyce mamy za sobą zaczęłam wykorzystywać metodę globalnego czytania wg Domana na moich przedszkolnych zajęciach i w klasach I-III szkoły podstawowej oczywiście na języku angielskim. Chociaż już przerobiłyśmy wszystkie karty do czytania globalnego w języku angielskim, jeszcze mi się przydadzą w pracy. 

 

Przeczytałaś/ przeczytałeś ten post z zainteresowaniem? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi. 

A czemu wy podjęliście się wyzwania wczesnej edukacji malucha? A może dopiero chcecie się podjąć? Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u i do subskrypcji. 

Wszystkich rodziców dzieci w wieku 0-6 lat wprowadzających metodę Domana u swoich maluszków lub zainteresowanych tą metodą (czytanie globalne, matematyka, ogólne rozwijanie inteligencji dziecka) zapraszam do grupy dla rodziców na Facebook’u, która dotyczy metody Domana. Grupa dopiero co powstała, ale liczę na to, że utworzy się grono zainteresowanych i będziemy mieć fajną wymianę doświadczeń. Dobrze się zapowiada, bo już dzień po tym, jak ją założyłam mamy 10 członków. 

Tych rodziców, którzy chcą nauczyć dzieci języka obcego, a nie będących tzw. native speaker’s zapraszam do innej, już od pewnego czasu istniejącej grupy dla rodziców na Facebook’u dotyczącej dwujęzyczności zamierzonej.

Agnieszka Basta

Miłośniczka książek i języków obcych. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego. Pasjonatka metod wspierania rozwoju dziecka już od urodzenia. Pomysł na bloga zrodził się z praktycznego doświadczenia z córką. Teoria doszła później. Jeśli chcesz maksymalnie rozwinąć potencjał swojego dziecka jesteś we właściwym miejscu. Mamy ten sam cel. Motywem przewodnim bloga jest metoda Domana oraz dwujęzyczność zamierzona wzbogacone o elementy metody Shichidy oraz metody Heguru. Jeśli chcesz być w stałym kontakcie ze mną zapraszam do zapisu na newsletter i dołączenia do grupy oraz polubienia fanpage na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *