Dlaczego zaczęłam uczyć moje dziecko metodą Domana? (wersja audio)

Nauczanie przez zabawę
Zabawa i nauka

„Magia tkwi w dziecku, a nie w kartach”

Glenn Doman

Treść poniższego artykułu w skrócie:

  1. Mój cel „domanowania.”
  2. Co mnie skłoniło do wdrożenia metody Domana
  3. Czemu akurat ta a nie inna metoda

Celem jest dobra zabawa i ogólny rozwój inteligencji dziecka

Jak już wiecie zaczęłam „domanować” moją córeczkę na przełomie 5/6 miesiąca życia. Tak nazywam podążanie w wychowaniu dziecka za filozofią Glenna Domana. Fajnie byłoby jakby mój eksperyment pedagogiczny odniósł sukces, ale aż takiego parcia nie mam. Wiem, że każde dziecko jest inne i szanuję to. Przede wszystkim  nigdy nie robię nic na siłę. Staram się rozbudzić ciekawość mojej córeczki i dobrze się z nią bawić.

Jeśli rzeczywiście metoda Domana działa i Maja będzie umiała matematykę i czytać (a może już umie tylko nie pokazuje) zanim pójdzie do szkoły – super. Jeśli jej to ułatwi późniejszą naukę, chociażby tabliczki mnożenia- świetnie. Będzie miała więcej czasu na zabawę  i na rozwijanie swoich zainteresowań, a nauki nigdy nie będzie kojarzyć z niczym nieprzyjemnym, bo po pierwsze podobno pierwszych trzech lat życia się nie pamięta, a po drugie teraz to zabawa, a nie nauka, która odbywa się nieraz naprawdę w mgnieniu oka (czas jest zależny od aktualnego poziomu zainteresowania Mai). 

Jeśli metoda Domana nie zadziała u nas, też oczywiście o tym napiszę. Jeśli tak wyjdzie, rodzice, którzy przeczytają mojego bloga, widząc, że naprawdę robiłam wszystko zgodnie ze wskazówkami Domana, a nawet z kreatywnością wychodziłam poza to, nie będą tracić czasu na próby nauczenia czegokolwiek niestandardowego niemowląt.

A więc do dzieła…eksperymentujemy…testujemy…Wkrótce zobaczymy jakie będą efekty nauczania globalnego metodą Domana.

Aktualizacja z 28.05.2019: Oczywiście, że to działa, z tym, że jedne dzieci pokażą rezultaty wcześniej, inne później. Mi się trafił „niepokazywacz,” który zaczął całe zdania na głos czytać dopiero na 3,5 roku. Zaznaczę tutaj,że czytanie to tylko jeden z rezultatów, bo teraz już wiem, że cała metoda znacznie wykracza poza program czytania.

„(…) to działa, z tym, że jedne dzieci pokażą rezultaty wcześniej, inne później.”

Dlaczego zaczęłam domanować

Po głębszym zastanowieniu przychodzi mi do głowy, że jako, że jedno z moich dotychczasowych hobby – siłownia musiało na chwilę pójść w odstawkę z powodów zdrowotnych i po prostu musiałam je czymś zastąpić, żeby za bardzo nie rozpamiętywać strat, jakie to za sobą niesie. A jakie hobby najlepiej mieć na macierzyńskim? Oczywiście związane z dzieckiem, bo wtedy czas jest na to zawsze.  Doman się tutaj wpasował idealnie: zabawa i nauka jednocześnie.

Na stronie O mnie (znajdziecie ją w linkach pod tym artykułem) wspominałam że jestem nauczycielem języka angielskiego. Kocham moją pracę i gdzieś podświadomie mi jej brakowało. W końcu jak stworzyłam tego bloga już przebywałam ponad 1,5 roku na wolnym. Przeniosłam więc nauczanie angielskiego do domu na moje dziecko.

Przy pisaniu tego posta przyszło mi do głowy, że doświadczenia z Mają przydadzą mi się w mojej pracy. Zawsze pewnie czułam się ucząc na wyższych poziomach edukacyjnych. Jednakże jakiś czas temu przypadły mi w udziale zajęcia w przedszkolu. To zupełnie inna bajka.

Aktualizacja z 28.05.2019: Miałam rację pisząc, że Maja mi pomoże. Wróciłam już do pracy i o wiele łatwiej mi się pracuje z maluszkami. Daję radę prowadzić zajęcia w 100% w języku angielskim, czego wcześniej nie potrafiłam.

Przy Majce naprawdę muszę być czasem bardzo kreatywna, żeby zwrócić jej uwagę na karty według metody Domana. Wiadomo nie każdy domowy pomysł można wcielić w życie z przedszkolakami, ale zawsze się znajdzie ten przydatny.

Jako, że już pierwsze sukcesy i w czytaniu globalnym i w dwujęzyczności i w matematyce mamy za sobą zaczęłam wykorzystywać metodę globalnego czytania według Domana na moich przedszkolnych zajęciach i w klasach I-III szkoły podstawowej oczywiście podczas zajęć języka angielskiego. Chociaż już przerobiłyśmy wszystkie karty do czytania globalnego w tym języku jeszcze mi się przydadzą w pracy. 

Czemu metoda Domana a nie inna

Do wyboru tej a nie innej metody rozwoju mojego maluszka przyczynił się zbieg okoliczności. Otóż będąc na studiach licencjackich pisałam pracę na temat metody nauczania małych dzieci języka angielskiego Helen Doron. Autorka inspirowała się między innymi tym, co napisał Glenn Doman. W bibliografii do mojej pracy znalazła się przeczytana od deski do deski książka Glenna Domana „How to Multiply Your Baby’s Intelligence” („Jak pomnożyć inteligencję małego dziecka?”), która zagościła u mnie na półce.

Przypomniałam sobie o tej pozycji gdy Maja pojawiła się na świecie i po ponownym jej przeczytaniu od razu spojrzałam na metodę Domana pod innym kątem. Zafascynowała mnie. Zaczęłam działać jeszcze nie do końca znając szczegóły programów edukacyjnych, które wprowadziłam, bo w tej książce zbiorczo poruszane są różne tematy.

Aktualizacja z 28.05.2020: Po latach na pytanie czemu ta, a nie inna metoda mogę odpowiedzieć, że metoda Domana jest najbardziej kompleksową metodą jaką znam i przy tym dostępną dla każdego, kto tylko chce zgłębić jej tajniki.

„(…)metoda Domana jest najbardziej kompleksową metodą jaką znam(…)”

Ten artykuł okazał się przydatny? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi.

Zapraszam do lektury dalszej części bloga.

Polecam zaglądnąć też tutaj:

Przełom w czytaniu globalnym z trzylatką

Dwulatka czyta (w tym o pokazywaczach i niepokazywaczach)

Co jest najważniejsze dla rozwoju dziecka

Strona o mnie

Spis treści artykułów dotyczących wczesnej nauki czytania

Spis treści artykułów dotyczących dwujęzyczności i wielojęzyczności zamierzonej

Spis treści artykułów dotyczących wczesnej nauki matematyki

Lista wartościowych pozycji książkowych dla rodziców

Uważasz artykuł za przydatny? Podziel się z innymi. Jeśli masz do mnie jakieś pytania, napisz w komentarzu. Chętnie odpowiem.

Będzie mi  bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem i przemyśleniami.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u: Wszechstronne wspieranie rozwoju dziecka, na Instagram @teachyourbaby.pl, na którym wrzucam różności „od kuchni” oraz do subskrypcji (okienko na stronie głównej bloga i kanał RSS). Jest też możliwość zapisu na newsletter. W momencie jak będę mieć 100 zapisów na newsletter będę na bieżąco się dzielić informacjami dotyczącymi wczesnej edukacji zanim pojawią się na blogu w tematyce prawopółkulowości, czyli metody Domana, metody Shichidy i metody Heguru oraz dwujęzyczności i nauki języków.

Zapraszam też do grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u: Metoda Domana i nie tylko- grupa wymiany doświadczeń dla rodziców. Dołączając do grupy możecie liczyć na sporą dawkę motywacji, na naprawdę ciekawą wymianę doświadczeń oraz na pomoc w nurtujących Was kwestiach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *