Pół roku z metodą Domana: czytanie globalne, matematyka z małym dzieckiem (Maja ma 10 miesięcy)

CUDA NA KIJU – NAUKA OD KOŁYSKI

Uwaga czytający: to co piszę poniżej to są rzeczy niepojęte, jeśli myślimy o niemowlaku. Nie tylko dla was. Dla mnie też. Niejeden uśmiech niedowierzania pewnie wywoła na twarzy mój poniższy tekst.

Wierzcie mi, ja sama do tego podchodzę z dystansem. Zadziała, czy nie zadziała? Czy metoda Domana daje naprawdę wymierne efekty? Nieważne….poczekamy…zobaczymy. Najważniejsze, że cokolwiek robimy z niemowlakiem, rozwija to jego mózg. Nie zapominajcie o tym. 

W każdym razie eksperyment nam obu się podoba. No może czasem Majka ma gorsze chwile, czy pory dnia, ale idziemy cały czas do przodu. Myślę sobie tak, że skoro metoda Domana jest tak popularna na całym świecie to coś w tym musi być. Za kilka lat się dowiemy, jak zadziała na Majkę, a puki co będę dokumentować naszą zabawę w naukę.

MATEMATYKA METODĄ DOMANA – DZIAŁANIA W ZAKRESIE DO 100

W imię dwujęzyczności nienatywnej/ zamierzonej bawimy się matematyką po angielsku już od prawie pół roku z przerwami (oczywiście dokładnie tak samo może to wyglądać w języku polskim), więc już najważniejsze za nami:

  • liczby od 1-100 (uzbierał się z tego niezły stosik, jak widać na załączonym obrazku)
Matematyka dla dzieci i niemowląt
Metoda Domana- matematyka
  • dodawanie    np. 2+2 =4
  • odejmowanie  np. 100 – 43 =57
  • mnożenie np. 5 x 11 = 55
  • dzielenie np. 82:2 = 41
  • mieszane działania w jednej sesji  np. 2+2 =4, 5 x 11 = 55,  82:2 = 41
  • mieszane działania w jednym równaniu ( dodawanie i odejmowanie, mnożenie i dzielenie) np. 16:2 x 5 =40
  • działania trzystopniowe np. 99 – 33 – 33 = 33
  • działania czterostopniowe np. 8 + 10 + 12 + 14 = 44
  • działania wielostopniowe np. 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5=30, w tym również mieszane 60 – 10 + 20 – 5 =65
  • wybór właściwego rozwiązania przez dziecko z dwóch możliwych odpowiedzi (jeśli jest chętne)

Cały czas działamy na poziomie I matematyki według Domana, czyli na kropeczkach z uwagi na to, że „bejbik” jest jeszcze malutki. Nie jest już tak intensywnie, jak na początku (6 sesji z wprowadzanymi liczbami oraz 3 z działaniami), dlatego możemy łączyć matematykę z czytaniem globalnym.

Teraz matematyka ogranicza się do 3 maksymalnie kilkunastosekundowych „lekcji” (zgodnie z zasadą im szybciej, tym lepiej). Przykładowa „sesja” matematyki metodą Domana wygląda tak: 

mówię 16:2 x 5 = i mówię wynik tj. 40 jednocześnie pokazując kartę z 40 kropeczkami

mówię 2+2 = i mówię wynik tj. 4 jednocześnie pokazując kartę z 4 kropeczkami

mówię 93 – 33 – 33 = i mówię wynik tj. 33 jednocześnie pokazując kartę z 33 kropeczkami

Dużo opisywania, ale tak naprawdę to zajmuje tyle ile zajmuje powiedzenie równania. Im szybciej tym lepiej, więc naprawdę się śpieszę. Potem zgodnie z założeniami metody przytulam, całuję i wychwalam „bejbika” mówiąc jaka jest mądra itp. O chwaleniu możecie przeczytać osobny wpis tutaj

Zaraz po tym mamy czas na zagadkę:

mówię  82:2 i daję dwie opcje do wyboru jednocześnie pokazując kropkowane karty  41   i 25.

Dziecko ma za zadanie wybrać prawidłowy wynik, jeśli oczywiście chce. Jeśli chce i wybierze dobrą liczbę znowu wychwalam. Jeśli wybierze złą liczbę mówię zgodnie z zaleceniem Domana, że to jest ta druga liczba i dziękuję za wybór. Jeśli nie ma ochoty w to się bawić podaję dobry wynik pokazując właściwą kartę i bawimy się w coś innego. Takie sprawdzanie wiedzy dziecka opisałam szczegółowo tutaj.

CZYTANIE GLOBALNE METODĄ DOMANA

Mniej więcej od trzech miesięcy bawimy się w czytanie globalne. Poniżej zdjęcie już przerobionych słów. Odkładam je do specjalnego pudełka.

Czytanie dla dzieci i niemowląt
Metoda domana- czytanie globalne

ETAP 1  CZYTANIA GLOBALNEGO

Zgodnie z założeniami metody Domana zaczęliśmy od 15 słów najbliższych dziecku. Niestety żadnego z nich nie było w gotowym zestawie, który zakupiłam, więc byłam zmuszona wydrukować pierwsze słowa i niestety nie udało mi się odtworzyć dokładnych liter oryginału, ale myślę, że tu chodzi o wielkość, nie o litery, bo wg. książki „How to Teach Your Baby to Read” (Jak nauczyć swoje dziecko czytać) można je nawet ręcznie napisać i rzeczywiście razem z zakupionym gotowym zestawem dostałam czerwoony pisak. Być może kiedyś go wykorzystam.

Metoda Domana- pierwsze słowa
Metoda Domana- czytanie globalne

Wśród 15 najbardziej znanych mojemu dziecku słów w ramach domowej nauki angielskiego znalazły się:

  1. mummy – mamusia
  2. daddy- tatuś
  3. Maja – imię mojego „bejbika”
  4. light – światełko (z powodu fascynacji wszystkim, co świeci praktycznie od urodzenia)
  5. lamp- lampa (powód jak wyżej)
  6. book- książka (codziennie rano mamy książkowy rytuał, ale o tym może w innym poście)
  7. piggy – świnka (często robimy taką wyliczankę na paluszkach ze świnkami)
  8. spider – pająk (tym razem z piosenki Incy Wincy Spider)
  9. nappy- pieluszka (chyba jasne czemu)
  10. grandma- babcia
  11. titty- cycuszek (jako, że ponoć karmienie naturalne wpływa na inteligencję dziecka nadal je kontynuujemy, chociaż to nie jest główny powód, taki powód bardziej przy okazji)
  12. bee- pszczółka (bo Maja często słucha piosenki o pszczółce Mai)
  13. mat- mata (miejsce zabaw)
  14. baby- dzidziuś
  15. milk – mleko

JAK ZACZĄĆ CZYTANIE METODĄ GLOBALNĄ

Pewnego zimowego dnia zaczęliśmy od zestawu złożonego z pięciu słów z powyższej listy. Tego dnia zestaw pokazałam 3 razy. Na drugi dzień dodałam kolejny zestaw złożony z pięciu słów i każdy z zestawów był pokazany 3 razy, co w sumie dało 6 „lekcji.” Na trzeci dzień dodałam kolejny zestaw i również pokazałam 3 razy, co dało już 9 lekcji. Następnie kontynuowałam pokazywanie 3 zestawów, każdy 3 razy dziennie przez kolejne 5 dni. Po 5 dniach zasada jest taka, że z każdego zestawu wyrzucamy 1 kartę i dodajemy jedną nową. Następnie kontynuujemy pokazywanie kart, pamiętając, że każda karta po 5 dniach jest zastępowana przez nową.

Według Domana jak czujemy się pewnie prezentując te 3 zestawy możemy dodać czwarty i tak też zrobiłam, co biorąc pod uwagę,że każdy jest prezentowany 3 razy dziennie, dawało 12 „lekcji” czytania dziennie. Doman proponuje jeszcze dodanie piątego zestawu, jednak ja stwierdziłam, że nie damy rady. Dołożyłam piąty zestaw, ale nie czytania. Jako, że jestem nauczycielem mam mnóstwo kart obrazkowych i postanowiłam z nich skorzystać, ale o tym później.

ETAP 2 GLOBALNEGO CZYTANIA

Gdy wyczerpały mi się słowa z listy 15 najważniejszych dla mojego „bejbika” słów, odkładając kolejne do pudełka zaczęłam je zastępować innymi pojedynczymi słowami związanymi z otoczeniem dziecka. Korzystam tutaj gotowego zestawu, który zakupiłam.

Zaczęliśmy od rzeczowników. W następnej kolejności były czasowniki i na dzień dzisiejszy zaczęliśmy przymiotniki i kolory. Staram się, żeby Maja poznała znaczenie słów albo jeszcze zanim jej pokażę kartę albo w trakcie pokazywania karty. Częściej stosuję opcję pierwszą, żeby nie wydłużać zbytnio „lekcji.” Codziennie odkładam do pudełka 4 karty i dodaję 4 nowe, więc wiem już wcześniej, jakie będą następne. Jeśli uznam, że danego słowa jeszcze nie słyszała ode mnie i nie zna jego znaczenia to staram się tego słowa chociaż kilka razy użyć dzień wcześniej i pokazać jej, jeśli to tylko możliwe w naszym otoczeniu, co to jest.  Jeśli na karcie ma się pojawić jakiś przedmiot, to go prezentuję wypowiadając dane słowo. Kolory poznała na kartach obrazkowych dużo wcześniej zanim zobaczyła formę pisaną. Jedynie lekcje z czasownikami zgodnie z tym, co pisze w swojej książce Doman były nieco dłuższe bo większość czynności starałam się pokazać na sobie i na Mai, jeśli się tylko dało.

Metoda Domana, etap II- kolejne słowa
Metoda Domana- czytanie globalne

ROZWÓJ SŁOWNICTWA W NAUKI ANGIELSKIEGO W DOMU– MÓJ POMYSŁ

Jak pisałam wcześniej, czułam, że nie dam rady wprowadzić piątego zestawu do czytania. Po prostu już fizycznie uwaga Mai starczała ledwo co na te cztery. Jednak wpadłam na coś innego. Piąty zestaw czytania zostawiam mężowi, jak w końcu się do tego zabierze, a my z Mają mamy piąty zestaw, ale nie czytania. Zauważyłam, że nawet jak nie ma ochoty choćby sekundę spojrzeć na wyrazy, to na obrazki popatrzy. Piąty zestaw to u nas karty obrazkowe tzw. flashcards, których jestem szczęśliwą posiadaczką, jako nauczyciel języka angielskiego.

Karty obrazkowe gościły u nas praktycznie od pierwszego miesiąca życia Mai. Korzystałam z kart dostępnych na stronie Brillkids przeznaczonych do stymulacji wzroku niemowląt. Potem na jakiś czas odeszły w zapomnienie, aby powrócić zamiast piątego zestawu czytania po angielsku. Po wyczerpaniu czarno-białych kart zaczęłam korzystać z moich prywatnych kolorowych zbiorów.

Karty prezentuję na zasadzie metody Domana dotyczącej czytania, czy też matematyki tj. zaczęłam od 5 kart, po 5 dniach odłożyłam jedną i dołożyłam nową i od tej pory codziennie jedną odkładam i jedną dodaję. Karty prezentuję jak najszybciej się da.

Do tej pory przerobiliśmy:

  • czarno-białe karty do stymulacji wzroku niemowląt: zwierzęta i różne kształty. Ahh…pamiętam, jaką wtedy koncentrację miała Maja…mogła się patrzeć i patrzeć w jedną kartę, a teraz jak popatrzy sekundę to jest dobrze i dlatego żałuję, że nie wprowadziłam matematyki i czytania kilka miesięcy wcześniej.
Czarno białe karty do stymulacji wzroku
Stymulacja wzroku niemowląt
  • kolory oraz słowa typu „dark” (ciemny) oraz „colourful” (kolorowy)  (jako, że nie miałam koloru złotego i srebrnego wykorzystałam złotą z jednej strony, a srebrną z drugiej tekturkę)
Kolory w języku angielskim
Nauka słownictwa w języku angielskim, kolory
  • zwierzęta (te karty nadal kontynuujemy)
Nauka języka angielskiego z dzieckiem
Nazwy zwierząt w języku angielskim

 

Podobał ci się wpis? Jeśli tak, udostępnij i podziel się z innymi.  Jestem ciekawa, czy wy już zaczęliście edukację waszych maluszków, czy czekacie na szkołęBędzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się swoim doświadczeniem.

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do śledzenia fanpage na Facebook’u i do subskrypcji (okienko na stronie głównej tego bloga). 

Jako, że nie znalazłam grupy dla rodziców wplatających metodę Domana w wychowaniu swoich dzieci, sama ją założyłam na Facebook’u. Na razie „raczkujemy,” ale liczę na to, że niedługo nasze grono się rozrośnie i będziemy mogli wymieniać się doświadczeniami. Widząc, ilu rodziców dołączyło w ciągu dwóch dni od jej powstania, zapowiada się ciekawie.

6 odpowiedzi do “Pół roku z metodą Domana: czytanie globalne, matematyka z małym dzieckiem (Maja ma 10 miesięcy)”

  1. Zabieram się za czytanie Pani bloga. Od 2 miesięcy (Ola ma teraz prawie 7 miesięcy) bawimy się w naukę czytania metodą globalną. Za chwilę planujemy zacząć również naukę matematyki. I tak czytam ten wpis i normalnie spać mi nie daje ten przykład:
    93 – 33 – 33 = 27 a nie 33 😉

    Pozdrawiam
    Michał

    1. Gratuluję rozpoczęcia czytania jeszcze wcześniej niż my. Jak Pan już zresztą wie my matematykę zaczęliśmy w 5/6 miesiącu, czytanie nieco później i żałuję, że nie wcześniej. Najlepiej jest zacząć w okresie, kiedy dziecko jeszcze nie chodzi. Później może, ale nie musi może się pojawić mały kryzys związany z ciekawością resztą świata, ale na to też mamy sposób, a potem jest okres największej satysfakcji rodzica – moje dziecko dopomina się o więcej kart 🙂
      Dziękuję za przeliczenie i wykrycie błędu 🙂 Już poprawiony. Podejrzewam, że chodziło mi o 99-33-33 =33 🙂 Tak jak pisałam to jest część matematyki, którą przerobiliśmy długo przed tym jak powstał ten wpis. Już nie pamiętam, ale możliwe, że do wpisu nie skorzystałam z kalkulatora, a może to zwykła literówka. W każdym razie załóżmy optymistycznie, że kiedy takie działanie robiłam z Mają było w 100% dobrze 🙂 Do lekcji z Mają przy większych liczbach raczej nigdy nie ufałam swojemu umysłowi tylko kalkulatorowi lub rozpisce z tyłu książki Domana 🙂
      Na koniec pytanie ode mnie takie z czystej ciekawości: bawicie się w czytanie w języku polskim, czy w języku angielskim? Oczywiście zasady te same 🙂

  2. Dziękuje za odpowiedzi. Z przykrością muszę napisać, że u nas to też żona odwala „czarną robotę”. Ale to ze względu na to, że obecnie jest na urlopie macierzyńskim, a ja wracam dosyć późno z pracy. Także dziewczyny są w stanie przerobić 3 zestawy po 5 słów zanim przyjdę z pracy.
    Co to samego sposobu, to uczymy wersji polskiej, z materiałów przygotowanych przez wydawnictwo Wczesna Edukacja. Na początek pakiet 1 czyli słowa i wyrażenia dwuwyrazowe. Zauważyliśmy jednak, że na razie wyrażenia dwuwyrazowe jednak są jeszcze może nie za skomplikowane, ale na pewno mniej skupienia poświęca na nie Ola niż na pojedyncze słowa. Dlatego zmodyfikowaliśmy harmonogram i wplatamy dodatkowe pojedyncze słowa jeszcze przez wyrażeniami. Kupiłem na allegro szablony liter i na odwrotach kart piszemy nowe słowa.
    Przykład na zdjęciu https://www.instagram.com/p/BbAjhqaA5B4/.
    W tym tygodniu dokupiliśmy również czystego papieru w formacie SRA3 (już nie z Wydawnictwa), na których będziemy pisać nowe słowa. Karty będą ciut mniejsze czyli 45×10 cm, ale z pewnością Ola widzi tekst napisany czcionką o wysokości 5 cm. Z Wczesnej Edukacji kupiliśmy teraz Matematykę kropki i jak tylko paczka przyjdzie to na pewno zaczynamy.
    Dziękuje również za podpowiedź z kartami obrazkowymi. Tymi kartami chciałbym nauczyć dziecko choć trochę angielskiego. Nie planowaliśmy wcześniej edukacji od początku dwujęzycznej, gdyż żadne z nas nie zna drugiego języka na tyle biegle, żeby można było nim się posługiwać na co dzień.
    Planowałem zakupić książkę Glenna Domana Jak Nauczyć Dziecko matematyki, ale po przeczytaniu książki jak nauczyć dziecko czytać, jak również Pani opinii o braku konkretów (których mi też bardzo brakuje) postanowiliśmy z żoną uczyć matematyki na podstawie opisów z Pani bloga jak również innych stron.

    1. Nie taka „czarna” ta robota 😛 Jak na macierzyńskim to super, ale potem proszę żonę jeszcze bardziej wspierać 🙂 Ale już samo to, że to Pan do mnie pisze mówi samo za siebie. Inicjatywa i zaangażowanie taty też jest. Tak trzymać. Też mam materiały od WczesnejEdukacji Pewnie gdzieś już o tym wspominałam, że angielski i matematyka – cyfry u nas z tego wydawnictwa. Pewnie polski też by był, gdyby nie to, że trafiły nam się polskie karty z używaną matematyką z allegro.
      Gratuluję pomysłu na modyfikacje. Proszę się dzielić od czasu do czasu pomysłami i spostrzeżeniami. Z takim zapałem i kreatywnością na pewno wytrwacie do końca. Ja już niby karty skończyłam, a i tak działam dalej. Jak są efekty to aż się nie chce kończyć 🙂 🙂 🙂 Ola wam pewnie zacznie mówić jeszcze wcześniej niż moja Maja.
      Książki Domana są bardzo podobnie pisane. Nawet część treści jakby się w nich powiela np. opis podejścia do dziecka w poszczególnych okresach życia.
      A co do angielskiego…podobno nie trzeba być biegłym, żeby uczyć dziecko. Cokolwiek wam się uda przekazać to na plus:)

  3. Dzień dobry! Na bloga trafiłam przypadkiem i zainspirował mnie! Synek ma 6 miesięcy i chcialabym zacząć naukę, ale nie mam pojęcia jak zacząć? Można gdzieś kupić taki zestaw,gdzie? I skąd wiecie ze dziecko widzi, domaga się czytania, lubi to? Podejrzewam że kazde dziecko jest inne, trzeba znać własne, ale nie zauważyłam żeby synek reagował na coś z większym lub podobnym zachwytem niż na cycusia 😉

    1. Witam serdecznie 🙂 Cycusia skądś znam 😛 Jak synek ma 6 miesięcy to można iść dokładnie moimi śladami. Czym jest Pani zainteresowana: czytaniem globalnym czy matematyką? W sekcji Niezbędnik Rodzica jest link do sklepu,w którym zakupiłam karty do nauki w języku angielskim. Mają taki sam zestaw w języku polskim. Niestety do drugie wydawnictwo, z którego mam swój używany zestaw do polskiego już nie istnieje. A jak zaczynaliśmy pisałam tutaj, gdzie Pani komentuje, matematykę zaczynamy podobnie od 5 kart, chociaż chyba poświęcę na to osobnego posta, bo nieco inaczej zaczynamy z malutkim bobasem, nieco inaczej na przykład z dwulatkiem. Dziecko może od razu pokazywać, że lubi…może też nie pokazywać. Po prostu prezentujemy karty i wierzymy w to, że działa 🙂 Na luzie 🙂 A działa na pewno, bo moja chora obecnie Maja zaskoczyła mnie w zakresie czytania, a jak- zdradzę niedługo. A co do zachwytów…u nas pierwsze zachwyty się pojawiły w zakresie matematyki. Nie pamiętam ile czekałam na jakąś reakcję, która by wskazywała, że moja córeczka to lubi. Ale teraz ma 21 miesięcy i kocha książki, a jeszcze bardziej matematykę. Proszę sobie wyobrazić, że na czas choroby odpuściłam jej wszystkie sesje z Domanem, a ona sama zaczęła się bawić liczbami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *